Francja: upadł rząd Francois Bayrou. Obywatele wzywają również do dymisji Emmanuela Marcona
We Francji upadł rząd premiera Francois Bayrou. Obywatele domagają się także rezygnacji prezydenta Emmanuela Marcona, którego oskarżają o destabilizację państwa.
Francuski parlament obradował nad wotum zaufania dla obecnego premiera.
– Ta chwila oznacza koniec agonii rządu widmo – mówiła przed głosowaniem liderka prawicowej partii Zjednoczenie Narodowe, Marine Le Pen.
Premier Francji podczas swojego przemówienia w parlamencie podziękował swoim ministrom.
– Myślę, że pokazaliśmy wizerunek republiki jako honorowej i aktywnej. Dlatego też, z tego punktu widzenia, chciałem podziękować w imieniu rządu Zgromadzeniu Narodowemu, a jako premier – członkom rządu – podkreślił Francois Bayrou.
Głosowanie było już tylko formalnością. Przeciwko udzieleniu wotum zaufania głosowało 364 posłów. Rząd premiera Francois Bayrou upadł. Teraz prezydent Francji musi ogłosić nowe wybory.
– Prezydent ma tylko jedno wyjście: ogłosić nowe wybory i pozwolić krajowi dokonać wyboru” porażki” – wskazała Marine Le Pen.
Francuzi nie kryją zadowolenia z upadku rządu.
– Chcemy, aby władza wróciła w ręce ludzi i robotników, którzy cierpieli przez miesiące i lata – zaznaczył mieszkaniec Francji.
Demonstrujący mówią wprost, że dymisja premiera to dobry krok, ale może to niewiele poprawić we Francji. Domagają się przede wszystkim dymisji prezydenta Emmanuela Marcona.
– Czekamy na zmianę. Skoro zmiana premiera jest już przesądzona, muszą pozbyć się tych, którzy są wyżej w hierarchii, i to jest przesłanie dla Macrona – mówił uczestnik demonstracji.
Wszystkie problemy zaczęły się, gdy Macron nie uznał wyników wyborów w 2024 roku. To całkowicie zdestabilizowało państwo – podnoszą posłowie Lewicy.
– Domagamy się odejścia Emmanuela Macrona. Rozumiemy, że mamy problem, jeśli kraj co trzy miesiące będzie musiał zmierzyć się z rządem, który upadnie. Rozumiecie, że nie można czekać do 2027 roku, by panowała taka niestabilność, że prezydent, odmawiając uznania wyników wyborów parlamentarnych z 2024 roku, mianuje po kolei osoby odpowiedzialne za wdrażanie tej samej polityki. Nie zgadzamy się z tym – tłumaczyła Mathilde Panot, liderka Nowego Frontu Ludowego.
Po upadku rządu nie wiadomo, kiedy prezydent rozpiszę nowe wybory. Według doniesień medialnych Bayrou ma złożyć swoją rezygnację na ręce prezydenta we wtorek.
TV Trwam News



