fot. Monika Bilska

Fińska prezydencja i PE porozumiały się w sprawie pakietu mobilności

Fińska prezydencja i Parlament Europejski osiągnęły kompromis w sprawie propozycji przepisów dotyczących przewoźników drogowych.  Chodzi o tzw. pakiet mobilności, który zakłada m.in. objęcie delegowaniem kierowców w transporcie międzynarodowym.

Porozumienie to, jak wskazał europoseł Kosma Złotowski, stoi w sprzeczności z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu. Regulacje będą skutkowały zwiększeniem liczby pustych przebiegów, a więc zwiększenia emisji CO2 z transportu.

Polityk powiedział, że porozumienie nie jest rozwiązaniem optymalnym z punktu widzenia przewoźników z państw Europy środkowo-wschodniej, w tym Polski. Jednak uwzględniono w nim postulaty m.in. dodatkowego czasu na wdrożenie nowych przepisów.

– Te przepisy uderzają tak czy inaczej w polski sektor transportu, ale mniej niż dotąd. Kilka takich rzeczy udało się podczas tego dialogu stępić. Najbardziej widowiskowe było to, że ciężarówka dotąd musiała wracać do kraju, do rejestracji co cztery tygodnie, a teraz co osiem. To są takie przepisy, które z całą pewnością dobrze na sektor transportu w Europie nie wpłyną, na polski sektor na pewno dobrze nie wpłyną, ale nie są tak złe, jakie mogłyby być – ocenił Kosma Złotowski.

Przepisy pakietu mobilności wzbudzają w Unii Europejskiej wiele kontrowersji. Część państw, w tym Polska, jest im przeciwna, wskazując na ich protekcjonistyczny charakter.

Sektor transportu drogowego jest szczególnie silny nad Wisłą, a polskie firmy doskonale radzą sobie na rynku unijnym.

Według krajów zachodnich, konkurencja ze strony firm z Europy środkowo-wschodniej zabiera im miejsca pracy, a nowe przepisy uzasadniają potrzebą ochrony pracowników.

RIRM

drukuj