fot. PAP/Tomasz Wiktor

Fiasko rozmów między związkami a rządem ws. sytuacji w górnictwie

Nie ma porozumienia między związkami a rządem w sprawie sytuacji w górnictwie. Pierwszy dzień rozmów zakończył się fiaskiem.

W katowickiej siedzibie spółki górniczej rozpoczęły się rozmowy między związkowcami a zarządem spółki. Górnicy domagają się podwyżek zrównanych do poziomu inflacji. Chcą też wiedzieć, jaka jest przyszłość górnictwa i w jaki sposób ma być zwiększane wydobycie. Rząd reprezentował Piotr Pyzik, wiceminister aktywów państwowych. Bogusław Hutek, szef górniczej „Solidarności”,  żąda spotkania z wicepremierem Jackiem Sasinem.

– Jeżeli padnie dzisiaj hasło, że podpisujemy porozumienie i jest wyznaczony termin spotkania z wicepremierem Jackiem Sasinem, to będziemy decydować, czy wychodzimy stąd, czy nie – poinformował Bogusław Hutek.

Dwie rozmowy po kilkanaście minut nie przyniosły żadnych rozstrzygnięć. Rafał Jedwabny, przewodniczący „Sierpnia 80” w Polskiej Grupie Górniczej, nie kryje rozczarowania.

– Przyjechał minister i powiedział, że nasze roszczenia są zbyt wysokie i jest zaskoczony. Prosi o kolejny termin – wyjaśnił Rafał Jedwabny.

Piotr Pyzik, pełnomocnik rządu do spraw transformacji energetyki i górnictwa węglowego, po zakończonych rozmowach nie zabrał głosu. Z kolei Tomasz Rogala, prezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej, zapowiedział kontynuowanie rozmów w najbliższym czasie.

– Rozmowy będą kontynuowane w najbliższym czasie. Mamy nadzieję bardzo intensywnie pracować nad tym, żeby znaleźć porozumienie – mówił Tomasz Rogala.

W związku z brakiem rozstrzygnięć związkowcy zamierzają zaostrzyć protest, a o jego formie zdecydują w czwartek. Bogusław Hutek, szef górniczej „Solidarności”, spodziewał się takiego obrotu spraw.

– Wiedziałem, że to się tak najprawdopodobniej skończy, bo muszą być decyzje z góry. Czekamy do niedzieli. Jeżeli nie, to jutro się spotykamy, a od poniedziałku startujemy i – tak, jak powiedziałem wcześniej – będzie o nas głośno w Polsce – zapowiedział Bogusław Hutek.

Premier Mateusz Morawiecki, będąc dziś na Śląsku, nie wykluczył podwyżek dla górników.

„To się wiąże z wytężoną pracą, ze zmianą organizacji pracy, za to powinna być nagroda, premia, wyższe wynagrodzenie. Sytuacja jest nadzwyczajna i w dialogu należy wypracować nadzwyczajne rozwiązanie” – stwierdził premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu na Konwencie Samorządowym w Chorzowie wyraził nadzieję na sprawną transformację Śląska.

– Przekształcić przemysł na Górnym Śląsku tak, aby nadal był perłą polskiego przemysłu – akcentował premier Mateusz Morawiecki.

W związku z wojną i rezygnacją z importu węgla z Rosji rząd chce zwiększyć wydobycie krajowe, ale polskie kopalnie nie są do tego przygotowane. Według Wojciecha Jakóbika, eksperta do spraw energetyki, przez długi czas nie skupiano się na kopalniach, które mogły jeszcze przynieść zyski.

– Polska stała w rozkroku. Z jednej strony powoli zamykała te kopalnie, które nie rokowały, a z drugiej nie inwestowała wystarczająco w te, które mogły jeszcze przez lata wydobywać węgiel. Jedyne, w co inwestowała, to kolejne wydatki socjalne w sektorze, które są przerośnięte i należy je teraz ciąć – ocenił Wojciech Jakóbik.

Brak inwestycji w górnictwo to też skutek unijnej polityki ochrony klimatu i odchodzenie od węgla.

TV Trwam News

drukuj