F. Frąckowiak: W sprawie tzw. nocnej prohibicji jest wiele zaskakujących wątków
W sprawie tzw. nocnej prohibicji jest wiele zaskakujących wątków, dlatego że jednym z głównych opiniodawców tego projektu jest policja, którą „administruje” minister Kierwiński. Komendant Stołeczny Policji, który bardzo poparł projekt pana prezydenta Trzaskowskiego, następnego dnia stracił pracę. Oczywiście nikt nie powiedział formalnie, że to z tego powodu, natomiast wielu uważa, że to właśnie dlatego, iż poparł projekt ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Filip Frąckowiak, warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości.
Od 1 listopada na obszarze dwóch dzielnic Warszawy – Śródmieścia i Pragi-Północ – zacznie obowiązywać tzw. nocna prohibicja, czyli zakaz sprzedaży alkoholu w godz. 22.00-6.00. Prezydent Rafał Trzaskowski podkreśla, że docelowo restrykcje mają objąć całe miasto. Próba wprowadzenia ograniczeń sprzedaży alkoholu na terenie Warszawy ma już długą, prawie 20-letnią historię.
– Od 2006 r. Prawo i Sprawiedliwość proponowało rozwiązania, które miały ograniczyć nocną sprzedaż alkoholu, ponieważ już od dawna jest problem z porządkiem i bezpieczeństwem publicznym w mieście. To oczywiście – ze względu na większość w Radzie Warszawy – nie miało szansy, bo blokowała to Platforma Obywatelska. W zeszłym roku, w grudniu, pan prezydent Rafał Trzaskowski zaproponował, że zgłosi projekt ograniczenia nocnej sprzedaży [alkoholu – radiomaryja.pl] w całym mieście i zrobił to po kampanii wyborczej, przed dwoma tygodniami. Co zaskakujące, w międzyczasie cztery dzielnice Warszawy zaopiniowały pozytywnie propozycje pana prezydenta Trzaskowskiego. Kiedy po pozytywnym zaopiniowaniu przez dzielnice ta propozycja trafiła na Radę Warszawy, nagle koledzy z partii pana prezydenta odmówili głosowania za tym projektem – mówił Filip Frąckowiak.
Mówi się, że to skutek nacisków ze strony ministra spraw wewnętrznych i administracji, Marcina Kierwińskiego, który jest również szefem warszawskich struktur PO.
– To jest zaskakujące. W tej sprawie jest wiele zaskakujących wątków, dlatego że jednym z głównych opiniodawców tego projektu jest policja, którą – oczywiście w cudzysłowie – „administruje” minister Kierwiński. Komendant Stołeczny Policji, który bardzo poparł projekt pana prezydenta Trzaskowskiego, następnego dnia stracił pracę. Oczywiście (…) nikt nie powiedział formalnie, że to z tego powodu, natomiast wielu uważa, że to właśnie dlatego, iż poparł projekt ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu – zwrócił uwagę warszawski radny PiS.
Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu wprowadziło ok. 180 gmin w całej Polsce.
– Doświadczenia tych gmin, (…), doświadczenia policji, straży miejskiej, ratowników, którzy jeżdżą w karetkach po Warszawie czy lekarzy na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, mieszkańców i radnych, (…) mówią, że musimy coś zrobić, żeby ograniczyć nieodpowiedzialne spożywanie alkoholu: na ławkach, w podwórzach, parkach, czy [fakt – radiomaryja.pl], że ludzie wychodzący z restauracji (…) – jak to mówią eksperci – idą do sklepów, żeby się jeszcze „dobić”. Badania wskazują, że to właśnie sprzedaż nocna jest wrażliwym punktem – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Tzw. nocna prohibicja na obszarze Śródmieścia i Pragi-Północ nazywana jest „pilotażem”. Jednak – jak zwrócił uwagę Filip Frąckowiak – żaden pilotaż nie jest potrzebny, gdyż rozwiązanie wypróbowało już blisko 180 gmin, a ich doświadczenia pokazały, że takie rozwiązanie jest potrzebne i należy je wprowadzić.
Całość rozmowy z Filipem Frąckowiakiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



