fot. pixabay.com

Estoński wywiad: Rosja nie planuje uderzyć w najbliższych latach w NATO, ale zbroi się na potęgę

Rosja nie zamierza atakować militarnie krajów NATO w tym roku ani w ciągu najbliższych lat – poinformował we wtorek w corocznym raporcie estoński wywiad. Ostrzegł jednak, że Moskwa intensywnie próbuje odbudować swoją potęgę militarną.

„Rosja najprawdopodobniej odbuduje część swoich strategicznych zapasów amunicji artyleryjskiej, przygotowując się w ten sposób do kolejnej wojny – nawet pomimo trwającej agresji na Ukrainę” – czytamy w raporcie.

Szef Estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, Kaupo Rosin, powiedział we wtorek w rozmowie z dziennikarzami, że Europa musi inwestować w obronność. W jego opinii poważne zbrojenia państw europejskich mogłyby sprawić, że w przyszłości Moskwa „doszłaby do wniosku, że nie ma szans w starciu z krajami NATO”.

W raporcie poinformowano, że jakikolwiek atak Rosji na Estonię obejmowałby „użycie dronów na lądzie, w powietrzu i na morzu” na całym terytorium kraju. Szef wywiadu skomentował również reakcje Moskwy na to, jak Europa zbroi się w odpowiedzi na nieustające zagrożenie militarne ze strony Kremla.

„Widzimy, że rosyjskie władze są bardzo zaniepokojone (…) europejskim dozbrajaniem. Uważają, że za dwa lub trzy lata Europa może być w stanie podjąć niezależne działania wojskowe przeciwko Rosji” – powiedział Kaupo Rosin, cytowany przez agencję Reutera.

Szef Estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego dodał, że obecnym celem Kremla jest „opóźnienie i utrudnienie” tego procesu.

W raporcie opisano także podejście Moskwy do rozmów pokojowych.

„Kreml jedynie udaje zainteresowanie pokojem” – ocenił wywiad.

W dokumencie podkreślono, że Rosja stoi na stanowisku, iż „jakiekolwiek potencjalne porozumienie (pokojowe) musi zaszkodzić Ukrainie” i jej sojusznikom.

„W tym celu Rosja nieustannie próbuje posługiwać się rozmowami jako narzędziem manipulacji, wykorzystując dobrą wolę Zachodu do uzasadniania nowych i szerszych żądań” – zaalarmowano.

Negocjacje pokojowe między Kijowem a Moskwą o zakończeniu wojny zostały wznowione w ubiegłym roku po trwającej od 2022 r. przerwie i powrocie do władzy amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, który naciskał na uregulowanie konfliktu. Ostatnie rozmowy, przeprowadzone w styczniu i lutym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, miały format trójstronny – z udziałem Rosji, Ukrainy i USA. Było to pierwsze spotkania trzech delegacji od początku pełnoskalowej inwazji Kremla.

Donald Trump wielokrotnie sugerował, że rosyjski przywódca, Władimir Putin, dąży do pokoju, ale ta opinia stoi w sprzeczności z doniesieniami estońskiego wywiadu. Rosin, cytowany przez agencję Associated Press (AP), powiedział dziennikarzom, że nie rozumie, dlaczego Trump wierzy w te zapewnienia Kremla. Szef estońskiego wywiadu dodał, że Putin wciąż ma zamiar przejąć kontrolę nad całą Ukrainą. W ocenie Rosina pomysł ten „tkwi tak głęboko w głowie” rosyjskiego przywódcy, że bierze górę nad każdym innym zagadnieniem, włącznie z kwestiami gospodarczymi.

Szef estońskiego wywiadu zasugerował przy tym, że wojna na Ukrainie będzie trwała, w takiej czy innej formie, jeszcze przez kilka lat.

PAP

drukuj