fot. PAP/EPA

Egipt: Ponad 1000 osób zatrzymano po antyprezydenckich protestach

Ponad 1000 osób zatrzymano w Egipcie po należących do rzadkości w tym kraju zeszłotygodniowych protestach przeciw rządom prezydenta Abd el-Fataha es-Sisiego – przekazały lokalne organizacje pozarządowe. Wezwano do kolejnych demonstracji w najbliższy piątek.

Egipskie centrum na rzecz wolności i praw poinformowało, że od 20 września zatrzymano 1003 osoby, a centrum na rzecz praw ekonomicznych i socjalnych informuje o aresztowaniu 1298 osób.

Wśród zatrzymanych figurują m.in. działacze polityczni, dziennikarze i wykładowcy uniwersyteccy znani z krytycznych wobec władz poglądów. W środę zatrzymano np. Chaleda Dawuda, byłego członka liberalnej partii opozycyjnej Al-Dostur, założonej w 2012 roku przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla, byłego wiceprezydenta Egiptu i byłego szefa Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Mohameda El Baradeia, który od 2013 roku mieszka w Austrii.

W ubiegły piątek, 20 września, w Kairze i innych miastach Egiptu na ulice wyszły setki protestujących przeciwko korupcji we władzach. Demonstrujący wykrzykiwali hasła wzywające do ustąpienia prezydenta es-Sisiego. Siły bezpieczeństwa rozpędziły manifestantów gazem łzawiącym. W poniedziałek informowano o co najmniej 373 zatrzymanych.

Aresztowania potępiły takie organizacje praw człowieka jak Amnesty International, Human Rights Watch czy Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ).

Koalicja partii lewicowych o nazwie Demokratyczny Ruch Obywatelski zwróciła się we wtorek do władz o uwolnienie wszystkich zatrzymanych i wezwała o „dialog narodowy”.

Do protestów zainspirowały ludzi nagrania wideo zamieszczone w internecie przez egipskiego biznesmena, aktora i działacza politycznego Mohameda Alego, w których oskarżył on Sisiego i wspierającą go armię o korupcję. Według Alego, który żyje na dobrowolnym wygnaniu w Hiszpanii, prezydent wydał miliony z publicznych pieniędzy na luksusowe rezydencje i hotele, kiedy miliony Egipcjan żyją w nędzy i odczuwają skutki realizowanej od kilku lat rządowej polityki oszczędności.

Sisi doszedł do władzy w 2014 roku po obaleniu przez wojsko pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta tego kraju, Mohammeda Mursiego, w następstwie masowych protestów przeciwko jego islamistycznym rządom. Od objęcia władzy Sisi zdecydowanie zwalcza wszelkie objawy sprzeciwu, co doprowadziło do zatrzymania dziesiątek tysięcy ludzi i wysuwanych wobec prezydenta oskarżeń o łamanie praw obywatelskich i praw człowieka.

Zwolennicy Sisiego twierdzą, że jego rządy twardej ręki są konieczne dla ustabilizowania sytuacji w kraju, zwłaszcza w obliczu islamistycznej rebelii na półwyspie Synaj. Wskazują też, że uzgodnił on z Międzynarodowym Funduszem Walutowym program reform gospodarczych.

PAP

drukuj