Dziennie za wiarę mordowanych jest 13 chrześcijan

340 mln chrześcijan na świecie jest prześladowanych – wynika z dorocznego raportu włoskiej organizacji Open Doors. To oznacza, że co ósmy wierny doświadcza aktów agresji za wiarę. Problem prześladowania chrześcijan jest ignorowany, przez co zjawisko się nasila – ocenił Michał Bruszewski, ekspert ds. bezpieczeństwa.

W ciągu roku liczba zabitych chrześcijan z powodu wyznania wzrosła aż o 60 proc.: z 2 tys. 983 do 4 tys. 761 osób, czyli średnio dziennie mordowano 13 chrześcijan. Bez procesów aresztowano 4 tys. 277 wiernych i porwano 1 tys. 710 ludzi. Najwięcej tego typu zbrodni popełnia się w Nigerii. Na liście jest też m.in. Korea Północna, Afganistan, Somalia, Libia, Syria i Irak.

Michał Bruszewski, ekspert ds. bezpieczeństwa, wskazał, że brak reakcji na prześladowania chrześcijan może być poważnym zagrożeniem dla wiary.

– Odwrócenie głowy przez świat na prześladowania chrześcijan zwiększa ten problem. Co roku mówimy o tym, że na północy Nigerii dochodzi do czystek chrześcijańskich. Wioski i miasteczka chrześcijańskie są atakowane, a ludzie mordowani. Teoretycznie problem jest już znany. Jednak, czy bogate państwa coś z tym robią? Szczerze wątpię. Tak naprawdę te tematy są zamiatane pod dywan. Pamiętajmy, że rodziny chrześcijańskie uciekają przed tymi zbrodniami. Księża apelują, że na Bliskim Wschodzie, gdzie narodziło się chrześcijaństwo, niedługo ono zaniknie – powiedział Michał Bruszewski.

Ekspert ds. bezpieczeństwa dodał, że sytuację mniejszości chrześcijańskich pogorszyła epidemia COVID-19. Na takie zjawisko zwraca też uwagę raport Open Doors. Często na skutek lockdownu chrześcijanie są zamknięci w domach ze swoimi prześladowcami.

 

RIRM

drukuj