Dzieci, których z nami nie ma. Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka pomaga zorganizować pogrzeby dzieci martwo urodzonych
Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka podkreśla jak ważny jest pochówek dzieci martwo urodzonych. Obrońcy życia pomagają rodzinom z całego kraju w organizacji takich pogrzebów. Chodzi o cały proces administracyjno-prawny.
Działacze pro-life zachęcają do indywidualnych pochówków. Taka forma pożegnania powinna być normą w społeczeństwie – podkreśla prezes stowarzyszenia Wojciech Zięba. Jak dodaje, żegna się przecież kogoś, kogo się kochało i na kogo się czekało. W sytuacjach, gdy rodzice nie odbierają ciał dzieci ze szpitali, organizowane są pochówki zbiorowe.
– Nie oceniamy nikogo i nie pytamy, dlaczego tak się dzieje. Powodów przecież może być tysiące. Szok wywołany przedwczesnym porodem, szok związany z poronieniem, brak wiedzy na temat możliwości odebrania ciała dziecka ze szpitala, aborcje, czy świadoma decyzja, by dziecko zostało pochowane w zbiorowej mogile. Bywa też tak, że pojawiają się inne, nieprzezwyciężalne trudności, w wyniku których indywidualny pogrzeb staje się po prostu niemożliwy. W takich sytuacjach zbiorowy pochówek staje się jedynym możliwym rozwiązaniem – mówi Wojciech Zięba.
Od wielu lat Stowarzyszenie wraz z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej i Diecezjalnym Duszpasterstwem Dzieci Utraconych organizują pogrzeby dzieci martwo urodzonych w krakowskich szpitalach, których nie odebrali rodzice.
– Nawet jeśli jest nas na takim pogrzebie garstka, to jednak warto tam być, bo po roku, dwóch czy dziesięciu ktoś może dowie się, że ich ukochane i wytęsknione dziecko wcale nie zostało wyrzucone razem z innymi odpadami medycznymi, ale zostało godnie pożegnane, po prostu jak człowiek – dodaje.
Pod koniec ub.r. stowarzyszenie zakończyło budowę 21 nagrobków na zbiorowych mogiłach na cmentarzach w Prądniku Czerwonym i Podgórkach Tynieckich.
RIRM



