fot. Urząd Morski w Gdyni

Dwa lata od otwarcia kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej  

Były minister gospodarki morskiej, Marek Gróbarczyk, powiedział, że przekop Mierzei Wiślanej to strategiczna inwestycja z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Mijają dwa lata od otwarcia kanału żeglugowego na Mierzei.

Kanał żeglugowy łączący Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską otwarto 17 września 2022 r. w 83. rocznicę napaści Związku Sowieckiego na Polskę. Budowa przekopu przez mierzeję śluzy oraz infrastruktury kanału żeglugowego trwała ponad dwa lata. Ówczesna opozycja krytykowała realizację tej inwestycji. Były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marek Gróbarczyk, wskazał, że dzięki uruchomieniu kanału żeglugowego Polska zerwała z dominacją Rosji w regionie, a statki zyskały dostęp do Zalewu Wiślanego.

To inwestycja, która była oczekiwana od dziesiątek lat, jeśli chodzi o zabezpieczenie swobodnego dostępu do ostatniego akwenu, który niestety był pod jurysdykcją rosyjską. To działanie – jeśli popatrzymy na obecną sytuację, czyli wojnę na Ukrainie – nabiera zupełnie innego wymiaru. Tworzy niezwykle istotne elementy bezpieczeństwa Polski, możliwość całkowitej kontroli nad tym zalewem. Bez tego przekopu wszystko byłoby w dalszym ciągu podległe pod Moskwę – powiedział Marek Gróbarczyk.

Otwarcie kanału żeglugowego łączącego Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską było realizacją zapowiedzi złożonej przez PiS w 2007 roku. Koszt całego projektu wyniósł około 2 mld złotych.

RIRM

drukuj