fot. PAP

Dramatyczna walka pielęgniarek z Kostrzyna

Byli pracownicy nieistniejącego już SP ZOZ w Kostrzynie nad Odrą do tej pory nie otrzymali swoich pieniędzy. Czekają na nie od 2007 roku. Najprawdopodobniej 26 listopada ciężko chora pielęgniarka podejmie protest głodowy. Problem zostanie poruszony podczas dzisiejszego reportażu interwencyjnego „Po stronie prawdy” w TV Trwam. 

Marzena Pankiewicz, przedstawicielka Związków Zawodowych w szpitalu podkreśla, że problemy pielęgniarek szpitala w Kostrzynie trwają kilkanaście lat.

– To trwa od 2000 roku, kiedy po raz pierwszy koleżanki zrzekły się 13. pensji żeby ratować szpital, żeby mogły utrzymać własne miejsca pracy, a  pacjenci mogli się leczyć. Od stycznia 2007 roku pracownicy nie mieli regularnych wynagrodzeń. Pensje były płacone w dwóch, czasami w trzech ratach. Natomiast od maja do sierpnia dostawaliśmy zaliczkowo 500 złotych wynagrodzenia, bo komornik zajął konto SP ZOZ. Tymczasem od 1 września 2007 roku na miejscu starego szpitala powstała nowa spółka – powiedziała Marzena Pankiewicz.

Danuta Kras, wieloletnia pracownica szpitala, będąca obecnie pacjentem onkologicznym zapowiedziała, że jest gotowa na rozpaczliwy gest sprzeciwu wobec niesprawiedliwości.

– Chciałabym nie chorować, nie myśleć, czy mam zapłacić gaz, naprawić samochód, czy kupić leki, czy ratować się w innych sposób. Na to są potrzebne pieniądze. Pracowałam ciężko jak każdy innych pracownik. Pracowaliśmy solidnie do końca istnienia zakładu, bez zwolnień. Najprawdopodobniej na sesji 26 listopada podejmę głodówkę – zapowiedziała Danuta Kras.

Poseł Elżbieta Rafalska z PiS, która wspiera walkę pielęgniarek mówi, że rząd nie interesuje się losem pokrzywdzonych pracowników.

– Doskonale znam tę sprawę, ponieważ pracownicy wielokrotnie się do mnie zwracali. Interweniowałam, gdzie to było możliwe. Na dzisiaj dramatyczna sytuacja pracowników oczekujących na wypłatę swoich wynagrodzeń w żaden sposób nie uległa zmianie. Oni protestują, szukają jakichś rozwiązań. Wygląda na to, że bezskutecznie. Jako poseł opozycji podejmuję wszystkie działania, ale główne decyzje są w rękach starostwa i ministra finansów – powiedziała pos. Elżbieta Rafalska.

RIRM

drukuj