Dramatyczna sytuacja pracowników Fabryki Maszyn w Tarnowie
W poniedziałek pracownicy Fabryki Maszyn Tarnów zastali zamkniętą bramę zakładu. W zawieszonym na bramie piśmie niemiecki właściciel Hermann Weiler poinformował, że nie jest w stanie dłużej zapewnić pracownikom materiałów i narzędzi do produkcji.
Właściciel ogłosił tym samym przymusowy przestój w pracy do końca września. W tej sytuacji pracownikom wciąż przysługuje wynagrodzenie; jednak do tej pory dostali jedynie 203 zł wypłaty za lipiec.
Teraz najważniejsza jest szybka decyzja sądu o upadłości zakładu. Pozwoli to na podpisanie umowy z nowym inwestorem oraz uratowanie 200 etatów dla Tarnowa. Wniosek o upadłość Fabryki Maszyn w Tarnowie, który wpłynął w piątek do Sądu Gospodarczego jest analizowany.
Henryk Łabędź, przewodniczący MKZ NSZZ „Solidarność” Zakładów Mechanicznych Tarnów podkreśla, że to właśnie Solidarność kolejny raz walczy o uratowanie tarnowskiego zakładu, prowadząc rozmowy z kolejnym inwestorem, który wyraził wstępne zainteresowanie inwestycją.
– W imieniu Solidarności podjąłem po raz trzeci walkę o ten zakład. Mam nadzieję, że po raz trzeci znajdziemy inwestora. Jeżeli państwo nie jest w stanie tego zrobić to Solidarność pokaże, że dobra wola i chęci doprowadzają do szczęśliwego rozwiązania – zaznaczył Henryk Łabędź.
Przewodniczący MKZ NSZZ „Solidarność” Zakładów Mechanicznych Tarnów twierdzi, że cała sytuacja to wynik nieudanego procesu prywatyzacji zakładu, zapoczątkowanego w 2010 roku.
– Proces prywatyzacji Fabryki Tarnów trwa już 3 lata. Na początku był inwestor z Anglii. Po 2 latach nieudanych eksperymentów zakład przejął producent z Niemiec. Jednak już po roku wróciliśmy do stanu wyjścia. Pracownicy znaleźli się na przymusowych urlopach postojowych, a fabryka prawdopodobnie zostanie zamknięta. W Sądzie Gospodarczym znalazł się nawet wniosek o likwidację w drodze upadłości. Jesteśmy zasmuceni, że przedstawiciele dwóch prężnych gospodarek w Europie nie poradzili sobie. Mamy jednak nadzieję, że znajdziemy inwestora w Polsce, który ma pewne doświadczenie. Wierzymy, że Fabryka Tarnów będzie istnieć – powiedział Henryk Łabędź.
RIRM
