PAP/EPA.

Donald Tusk próbuje wrócić na polską scenę polityczną

Były przewodniczący Rady Europejskiej próbując wrócić na polska scenę polityczną. Stawia sobie za cel odsunięcie od władzy Prawo i Sprawiedliwość. Jego zdaniem konieczne do tego jest zreformowanie opozycji.

W piątek Donald Tusk oficjalnie pożegnał się z funkcją szefa Rady Europejskiej.

– Mam pewne zobowiązania i pewne pomysły, i będą mówił o tym szerzej – zapowiedział Donald Tusk.

Wczoraj w wywiadzie dla TVN24 skrytykował władze w Polsce i podkreślił, że trzeba zrobić wszystko, aby by ją powstrzymać.

– Trzeba naprawić, trzeba zbudować na nowo taką siłę polityczną, która będzie nie tylko w stanie pokonać PiS, ale rzeczywiście przedstawić ofertę atrakcyjniejszą niż do tej pory – zauważył były szef Rady Europejskiej.

Były premier ma wizję, co powinna robić opozycja, dlatego apeluje o zjednoczenie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

– Ostatnie wybory bardzo wyraźnie pokazały, że jeśli obie partie pójdą w taki dryf ideowy, to prędzej czy później źle skończą – stwierdził były premier.

– To jest sygnał dedykowany Platformie Obywatelskiej, nie Polskiemu Stronnictwu Ludowemu, bo umiarkowanym, racjonalnym centrum to jesteśmy my – mówił Piotr Zgorzelski z PSL.

Co innego twierdzi Sławomir Nitras z Platformy Obywatelskiej.

– To jest dziś apel do kolegów z PSL – oznajmił Sławomir Nitras.

Jedno jest pewne – Donald Tusk dba głównie o swoją pozycję – mówił dr Aleksander Kozicki.

– Donald Tusk buduje przede wszystkim własną pozycję silnego człowieka polskiej polityki, silnego Europejczyka. Człowieka, który wie najlepiej, jak w Polsce powinno się rozwijać życie polityczne – podkreślił dr Aleksander Kozicki.

Donald Tusk zrezygnował z kandydowania w wyborach prezydenckich. Daje do zrozumienia, że w prawyborach popiera Małgorzatę Kidawę-Błońską. Komentatorzy podkreślają, że prawybory mogą doprowadzić do podziału Platformy Obywatelskiej.

Donald Tusk nie akceptuje jednak Platformy Obywatelskiej, jaką tworzy jej obecny lider – zauważył prof. Mieczysław Ryba.

– Chodzi o to, żeby rozegrać Grzegorza Schetynę. Wydaje mi się, że Donald Tusk zdefiniował go jako kartę zgraną i pewnie będzie w jakiś sposób między PSL i PO próbował rozgrywać swoją grę – stwierdził politolog.

Ryszard Czarnecki, europoseł z Prawa i Sprawiedliwości, nie spodziewa się, że byłemu premierowi uda się odmienić polską politykę.

– Myślę, że dalej będzie w tej Brukseli pielęgnował to marzenie, sen o wielkim powrocie na cwałującym białym koniu do Polski – oznajmił Ryszard Czarnecki.

Na razie Donald Tusk przeniósł się do nowego biura, skąd będzie kierował Europejską Partią Ludową. Nadal będą mu towarzyszyli starzy współpracownicy na czele z Pawłem Grasiem.

TV Trwam News

drukuj