fot. sejm.gov.pl

Do wyborów parlamentarnych pozostał miesiąc

Miesiąc – tyle zostało do wyborów. 15 października zdecydujemy o tym, kto utworzy nowy rząd. Jednocześnie za nami ponad miesiąc kampanii. Poznaliśmy partyjne programy wyborcze oraz kandydatów do Sejmu i Senatu.

Oficjalna kampania rozpoczęła się 8 sierpnia. Obecne wybory do parlamentu połączone są z referendum, wokół którego Prawo i Sprawiedliwość buduje swoją kampanię.

– Jeśli wrócą do władzy (PO-red.), zdemontują barierę. Nie pozwolimy im na to – powiedział w spocie wyborczym minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak.

https://twitter.com/pisorgpl/status/1696749749620097305

Referendum to cztery pytania. Pierwsze dotyczy wyprzedaży majątku państwowego zagranicznemu kapitałowi. Dwa odnoszą się do bezpieczeństwa – muru na granicy z Białorusią i unijnego mechanizmu relokacji migrantów. Czwarte pytanie dotyczy podwyższenia wieku emerytalnego, który – według partii rządzącej – może zostać podwyższony przez Donalda Tuska. Natomiast PiS zaproponowało wprowadzenie emerytur stażowych.

Wiele emocji wywołało układnie list wyborczych. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, pierwszy raz od 1991 roku nie wystartuje z Warszawy.

– Lista numer 33, Kielce, Jarosław Kaczyński – poinformował prezes PiS.

Z Warszawy wystartuje za to Donald Tusk. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej liczył na starcie z Jarosławem Kaczyńskim. Znalazł jednak inne rozwiązanie.

– Wystawię na naszej liście twojego wicepremiera, Romana Giertycha, na ostatnim miejscu – oświadczył Donald Tusk.

Na listach Koalicji Obywatelskiej znaleźli się też Michał Kołodziejczak, Bogusław Wołoszański i Adam Bodnar. PiS wziął na swoje m.in. Roberta Bąkiewicza i Łukasza Mejzę. Do Sejmu chce wrócić Ryszard Petru. Szymon Hołownia zaprosił go na warszawską listę Trzeciej Drogi, na ostatnie miejsce.

– Ryszard jest człowiekiem, który zna się na gospodarce, który umie o niej mówić z powagą. Przyczyni się do tego, że lista Trzeciej Drogi w Warszawie zrobi bardzo dobry wynik – powiedział lider Polski 2050, Szymon Hołownia.

Po wakacyjnej przerwie jest coraz więcej sondaży. Po siedmiu wrześniowych badaniach widać półtoraprocentowy wzrost poparcia dla partii władzy. Poprawiliśmy swoją skuteczność w mediach społecznościowych – wytłumaczył poseł Bartosz Kownacki.

– Dotychczas PiS przegrywało w internecie niemal ze wszystkimi. Ostatnie dwa miesiące to jest zasadnicza zmiana – zwrócił uwagę poseł Bartosz Kownacki.

Punkt w sondażach traci za to Koalicja Obywatelska. Entuzjazm Marszu 4 czerwca opadł – podkreślił socjolog, dr Jakub Koper.

– Platforma Obywatelska po marszu (…) sprzed wakacji miała wysokie notowania. Natomiast widać wyraźnie spadek od tego momentu – wskazał dr Jakub Koper.

Słupków poparcia nie poprawiło nawet przedstawienie w ubiegły weekend programu wyborczego.

– Polki i Polacy wynajęli was, mnie do wygrania dla nich, dla 100 konkretów na 100 dni – przekonywał Donald Tusk.

Wyborcy Trzeciej Drogi i Lewicy uciekają do Platformy. Te balansują na granicy progu, przez co liberalno-lewicowa opozycja jako całość traci.

– Wyniki takiego układu politycznego – bo w naszej ordynacji wyborczej mamy mechanizm wyborczy d’Hondta – będzie wzmacniał Zjednoczoną Prawicę, bo co do wygrania wyborów raczej nie ma wątpliwości – zaznaczył publicysta Piotr Grzybowski z tygodnika „Niedziela”.

Koalicja Obywatelska nie ogląda się jednak na partnerów i wrześniowe sondaże.

– Przez ostatnie półtora roku Platforma wzrosła prawie trzykrotnie, a PiS stracił przynajmniej 15 procent – stwierdził sekretarz generalny PO, poseł Marcin Kierwiński.

Poparcie traci też Konfederacja. W porównaniu do odczytów sierpniowych jest to 1,5 procent.

– Dzień wyborów pokaże, na jakim poziomie się to poparcie ustabilizuje. Za wcześnie na mówienie o spadkach. Zaczekajmy na wynik wyborów – zaznaczył szef KP Konfederacji, Krzysztof Bosak.

Konfederacja – w przeciwieństwie do pozostałych partii – nie miała jeszcze w kampanii konwencji wyborczej. Ta zaplanowana jest na 23 września w katowickim Spodku.

TV Trwam News

drukuj