Dlaczego rehabilitować?

Goszczący w Polsce prof. Nikita Pietrow, wiceszef stowarzyszenia Memoriał, spotkał się wczoraj w Archiwum Państwowym w Suwałkach z historykami i rodzinami ofiar obławy augustowskiej.

Pietrow wskazał, że rosyjski wymiar sprawiedliwości nie traktuje wszystkich równo. Wnioski, które stowarzyszenie Memoriał śle w sprawie rehabilitacji np. obywateli Niemiec, ofiar sowieckich represji, praktycznie zawsze są rozpatrywane pozytywnie. Natomiast wnioski dotyczące Polaków, którzy zginęli wskutek zbrodni katyńskiej czy obławy augustowskiej, spotkały się z odmową. Z sali padło pytanie, dlaczego rehabilitować, skoro wobec ofiar obławy nie zapadły żadne wyroki. Wiceprzewodniczący stowarzyszenia Memoriał tłumaczył, że pojęcie rehabilitacja jest w rosyjskim prawie nieco inaczej rozumiane niż np. w Polsce. – W Rosji jest przyjęte w prawie, iż osoba nie musi być skazana, wystarczy, że została niesłusznie aresztowana zaledwie na kilka dni i też może być rehabilitowana – tłumaczył Pietrow. – Rehabilitacja jest potrzebna, bo gdy będzie uznana, rodziny ofiar obławy będą mogły mieć wgląd do teczek, które sporządzono wobec 575 osób aresztowanych podczas tej zbrodniczej akcji – dodał.
W konferencji prasowej uczestniczyli m.in. historycy IPN. – Nasze możliwości uzyskania dostępu do dokumentów w sprawie obławy czy to w Rosji, czy Białorusi i Litwie zostały wyczerpane – oznajmił Tomasz Danilecki. Nikita Pietrow odpowiedział, że również historycy z Memoriału mają bardzo ograniczony dostęp do materiałów zamkniętych w rosyjskich archiwach. – Jeżeli chcemy skorzystać z dokumentów, to tylko z takich, z jakich pozwolą nam pracownicy archiwum – mówił.
Przypomnijmy, że to głównie dzięki staraniom Nikity Pietrowa kilka miesięcy temu Rosja ujawniła dwa szyfrogramy, które potwierdzają, iż ludobójczego mordu na co najmniej 592 żołnierzach AK, ujętych podczas obławy w lipcu 1945 roku, dokonał sowiecki batalion NKWD – „Smiersz”. W uznaniu pracy rosyjskich historyków w maju br. IPN przyznał Nagrodę Kustosz Pamięci Narodowej dla stowarzyszenia Memoriał m.in. właśnie dla Nikity Pietrowa. Nikita Pietrow przyjechał do Polski na zaproszenie Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Organizatorem wizyty jest również Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie. Przypomnijmy, iż już kilka lat temu z Nikitą Piotrowem, wiceprzewodniczącym stowarzyszenia Memoriał, listowny dialog podjął Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej, zrzeszający kilkaset osób, głównie rodzin zamordowanych przez NKWD. „Przesyłamy panu wyrazy uznania i wdzięczności za podjęcie tematu obławy augustowskiej, poprzez ujawnienie szyfrogramu gen. Abakumowa z 25 lipca 1945 roku” – napisali w liście skierowanym do Nikity Pietrowa członkowie związku. Pietrow o szyfrogramach gen. Abakumowa po raz pierwszy napisał w opublikowanej w 2010 r. książce „Według scenariusza Stalina”. Natrafił na nie na początku lat 90. podczas kwerendy w archiwach FSB. Szyfrogramy stanowią dowód, że obława augustowska była zbrodnią przeciwko ludzkości, która nie ulega przedawnieniu. Chodzi o dwa szyfrogramy z 21 i 24 lipca 1945 r. od gen. płk. Wiktora Abakumowa do Ławrientija Berii, szefa NKWD. Zawierają one plan masowej egzekucji, która miała zostać przeprowadzona na wzór tej w Katyniu. Sowieccy żołnierze mieli przeszukać i otoczyć las (nie wiadomo jaki), w którym batalion „Smiersz” miał potem dokonać egzekucji aresztowanych podczas obławy przeprowadzonej w lipcu 1945 roku w rejonach Puszczy Augustowskiej. Z treści szyfrogramów wywnioskować można, iż ofiar tej zbrodni mogło być nawet około 2 tysięcy. Akcja miała być tak przeprowadzona, aby żaden z zatrzymanych nie zdołał uciec. Abakumow wskazuje w szyfrogramach dowódców akcji i prosi o stosowny rozkaz Berii. Nie ma w nich jednak informacji o miejscu egzekucji i pochówku.

drukuj