fot. flickr.com

Część samorządów wprowadzi do programu nauczania zajęcia z edukacji seksualnej?

Wciąż nie wiadomo, czy i na jakich zasadach samorządy będą wprowadzać do programu nauczania zajęcia z edukacji seksualnej. Chodzi głównie o lokalne władze związane z Platformą Obywatelską i Lewicą.

Już za kilka dni w polskich szkołach po wakacyjnym wypoczynku zadzwoni pierwszy dzwonek. Tymczasem w polskiej oświacie wiele się dzieje. To m.in. trudności związane z dostosowaniem szkół na podwójny rocznik. Toczą się także rozmowy Ministerstwa Edukacji Narodowej ze środowiskami oświatowymi w całej Polsce w ramach Okrągłego Stołu Edukacyjnego. Debata o przyszłości edukacji odbyła się na Śląsku z udziałem szefa resortu Dariusza Pionkowskiego. Dotyczyła szeregu kwestii

– Czyli jakie prawa, obowiązki powinien mieć nauczyciel, jak powinien wyglądać awans zawodowy, jak ukształtować system wynagrodzeń, aby nie tylko zapewniał godną płacę, ale by miał także charakter  motywacyjny – wyjaśnił minister Dariusz Piontkowski. 

Wojewódzkie Okrągłe Stoły Edukacyjne odbyły się już w Białymstoku, Wrocławiu oraz Gdańsku i pierwsze kilka miesięcy temu w Warszawie z premierem Mateuszem Morawieckim. Tu problem jest podwójny, bo pod koniec lutego prezydent stolicy Rafał Trzaskowski podpisał deklarację LGBT+.

Do warszawskich szkół mają wejść zajęcia edukacji seksualnej, opartej na standardach Światowej Organizacji Zdrowia.

– Nie wiemy, jaki ma być program, nie wiemy, kto ma się nim zajmować. Z tego powodu Instytut Ordo Iuris skierował do urzędu miasta wniosek o przeprowadzenie konsultacji społecznych w sprawie edukacji seksualnej – poinformował Nikodem Bernaciak z Instytutu Ordo Iuris.

Tymczasem wiele podejrzeń co do motywów, dla których stołeczny ratusz nie ujawnia szczegółów dotyczących seksedukacji, mają warszawscy radni PiS.

– Mamy też podejrzenie, że jeśli chodzi o seksedukację, to czasem mogą nie być wprost zajęcia na ten temat, tylko pod innymi hasłami, np. zajęcia o tolerancji, gdzie również te sprawy mogą być poruszane – wskazał Dariusz Figura, radny PiS m.st. Warszawy.

Wiele zastrzeżeń budzi także tzw. program prokreacji dla mieszkańców miasta Gdańska „Zdrovve Love”. To broszurka adresowana do uczniów szkół średnich na temat ich seksualności. Znajduje się tu wiele treści dotyczących LGBT. „Zdrovve Love” jest już wdrażane do gdańskich szkół. Gdańscy radni PiS uruchomili kampanię informującą rodziców na temat samorządowej seksedukacji w Gdańsku.

– Jest zachęcanie młodych ludzi zarówno do tych czynności oralnych, jak i analnych. Rodzice muszą mieć świadomość, że tego typu praktyki są przekazywane ich pociechom – podkreślił Hubert Grzegorczyk, gdański radny PiS.

Na seksedukację w gdańskich szkołach nie wyrażają zgody rodzice – mówił Krzysztof Chęcicki, tata czwórki dzieci.

– Dla mnie to jest mega szkodliwe i odradzam wszystkim rodzicom zapisywania swoich dzieci na te warsztaty – zaznaczył Krzysztof Chęcicki.

O tym, jakie zagrożenia niesie edukacja seksualna dzieci w szkołach, mówi Marcin Nowak z Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

– Jest to przede wszystkim wczesna inicjacja seksualna, promowanie środków antykoncepcyjnych, które są zawodne, wzrost liczby ciąż u nastolatków, a przez to pośrednio też wzrost liczby aborcji, także rozbite rodziny – akcentuje Marcin Nowak.

Ochrona dzieci i młodzieży przed seksualizacją w szkołach była również tematem podjętym  w czasie zebrania Rady Biskupów Diecezjalnych KEP na Jasnej Górze. Rodzice chcąc uchronić swe dzieci przed deprawacją, mogą składać specjalne oświadczenia w placówkach oświatowych i informować kuratorów o nadużyciach.

TV Trwam News/RIRM

drukuj