Coraz więcej urzędników w administracji centralnej

Rośnie liczba urzędników zatrudnionych w administracji centralnej – podaje jeden z portali. Chociaż rząd deklaruje cięcia, to w ministerstwach, kancelariach premiera i prezydenta oraz centrali NFZ pracuje dziś prawie o 250 osób więcej niż przed rokiem, i prawie o 700 więcej niż dwa lata temu. W sumie to już ponad 15 tysięcy.

Największy przyrost zatrudnienia zanotowano w kierowanym przez wicepremier Elżbietę Bieńkowską Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Pracuje tam blisko 1950 osób.

Oznacza to, że w resorcie pracuje teraz więcej osób niż w ministerstwach rozwoju regionalnego i transportu, z których niedawno powstało.

Prof. Piotr Gliński – socjolog mówi, że jednym z powodów takiej sytuacji, jest budowanie przez sprawujących władze zaplecza politycznego.

– Jeżeli ktoś dysponuje środkami publicznymi to na ogół ma tendencję do tego, żeby te środki były wydawane nie tylko na cele ogólnospołeczne, ale także na budowanie swojego poparcia społecznego. Nowi urzędnicy to nowi zwolennicy władzy. W Polsce jest to ewidentne. To kilkaset tysięcy urzędników plus rodziny, olbrzymi elektorat – powiedział prof. Piotr Gliński.

Kolejnym powód – jak dodaje socjolog- jest taki, że każda instytucja, która nie podlega kontroli społecznej ma tendencje do tego żeby się rozrastać.

RIRM

drukuj