Coraz więcej niestałych umów o pracę

5 milionów 200 tys. osób w Polsce jest zatrudnionych na niestałych umowach o pracę – wyliczył jeden z dzienników.

W III kwartale 2014 roku ponad 3,6 miliona pracowników miało umowy czasowe. Obok nich – jak szacuje gazeta – było 1,6 miliona osób pracujących na podstawie umów o dzieło czy zlecenie.

Eksperci wskazują, że pracodawcy wolą zatrudniać pracowników w taki sposób z uwagi na niższe koszty. Popularności takich umów nie obniża spadek bezrobocia.

Poseł Janusz Śniadek, były przewodniczący NSZZ „Solidarność”, mówi, że działania mające ograniczać zawieranie umów śmieciowych są iluzoryczne.

– To jest najlepszym dowodem na to, że PO bardzo konsekwentnie realizuje politykę niskich wynagrodzeń jako ścieżki rozwoju. Zdaniem PO drogą rozwoju Polski powinien być właśnie niski poziom wynagrodzeń. Umowy śmieciowe i praca na czarno – to jedna z form generujących z jednej strony okrutne plagi, a z drugiej, powodująca tę niezwykle słabą pozycję pracownika w tej sytuacji. Wprowadzenie zapowiedziano prawie rok temu, trwające przez rok prace nad kroplą w morzu potrzeb. To ozusowienie umów zleceń i rad nadzorczych jest tylko małą cząstką umów śmieciowych w ogóle, które jeszcze nie weszło w życie – powiedział poseł PiS-u Janusz Śniadek.   

Zmian w kodeksie pracy dotyczącym zasad przekształcenia terminowych umów o pracę w stałe umowy możemy się spodziewać najwcześniej w drugiej połowie przyszłego roku.

W Polsce umów terminowych jest średnio dwa razy więcej niż w UE.

RIRM

 

drukuj