fot. PAP/Tytus Żmijewski

Co zrobią wyborcy Konfederacji?

Rafał Trzaskowski, podobnie jak kilka dni temu Karol Nawrocki, rozmawiał w sobotę ze Sławomirem Mentzenem. Nie podpisał on tzw. deklaracji toruńskiej. W środę lider Konfederacji ma poinformować o rezultatach tych dwóch spotkań.

Poniższe nagranie, opublikowane przez Radosława Sikorskiego szybko obiegło wczoraj internet i media.

Na wideo widoczny jest Sławomir Mentzen, który w swoim pubie w Toruniu siedzi przy jednym stole z politykami Platformy Obywatelskiej: Rafałem Trzaskowskim, Radosławem Sikorskim i Sławomirem Nitrasem.

Z Nawrockim też bym poszedł na piwo, ale nie zaprosił. Nie dam się zapisać do żadnego z waszych obozów – tak lider Konfederacji tłumaczył się ze zdarzenia.

Obecność polityków PO w Pubie Mentzen wywołała reakcję ze strony przebywających tam wtedy wyborców Sławomira Mentzena.

Rafał, Rafał, rzuć monetę – czy dziś jesteś LGBT?” – skandowali klienci lokalu, wytykając kandydatowi Koalicji Obywatelskiej ciągłe zmienianie poglądów.

Drugi z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak, w rozmowie w Kanale Zero stwierdził, że on by zdecydowanie nie poszedł z Rafałem Trzaskowskim na piwo.

Sławomir Menzen jeszcze raz odniósł się do całej sytuacji.

„Chwilę wcześniej, przez ponad 1,5 godziny, wykazywałem, jak bardzo się z nim nie zgadzam. Jak niby miałbym go poprzeć?” – napisał polityk na platformie X.

Wynajęty stolik w lokalu Sławomira Metzena to zabieg, który miał zneutralizować skutki sobotniej rozmowy w Toruniu Sławomira Metzenta i Rafała Trzaskowskiego.

Jestem wrogiem nowych podatków – oznajmił Rafał Trzaskowski.

A co Pan myśli o tym, że za czasów, kiedy Pan był prezydentem Warszawy, podatek od nieruchomości wzrósł o 50 procent? – dopytywał Sławomir Mentzen.

W piątkowej debacie Rafał Trzaskowski skłamał, że w Polsce nie ma już Zielonego Ładu.

Co Pan przez to rozumie, że go nie ma? – spytał w sobotę Sławomir Mentzen.

– Nie ma go w tej formie, w której był – odparł kandydat KO, na co lider Konfederacji zareagował śmiechem.

Rafał Trzaskowski, który chce być prezydentem Polski, pokazał, że kompletnie nie wie, co dzieje się w jego urzędzie, sprawując funkcję prezydenta Warszawy. Sławomir Mentzen podchwytliwie zapytał go, po co w Warszawie jest pełnomocnik ds. LGBT+.

– To jest urzędnik, Panie Sławomirze. To nie jest żadna dodatkowa osoba, która po prostu zajmuje się tą społecznością – mówił Rafał Trzaskowski.

– Kto jest pełnomocnikiem ds. LGBT+? (…) Bo z moich informacji wynika, że Pan go jednak nie powołał – zwrócił uwagę lider Konfederacji.

– No widzi Pan – to powinien się Pan cieszyć – powiedział kandydat KO.

Rafał Trzaskowski nie podpisał tzw. deklaracji toruńskiej, czym udowodnił, że z wyborcami Konfederacji nie łączy go praktycznie nic. To kandydatowi KO miały pomóc spoty, które nie były opłacane przez jego komitet, a przez zewnętrzne podmioty.

Są same przypadki. Pana przyjaciele publikują spoty, które tydzień później się pojawiły jako płatne. Ci ludzie, którzy im pomagają, są związani z Platformą Obywatelską. Ktoś z w Węgier prowadzi Panu konto na Facebooku, a Pan o niczym nie wie – wskazywał Sławomir Mentzen.

Karol Nawrocki, w przeciwieństwie do Rafała Trzaskowskiego, podpisał się pod deklaracją przygotowaną przez Sławomira Mentzena. Z wyborcami Konfederacji obywatelskiego kandydata łączy brak zgody na nowe podatki, stanie na straży polskiego złotego, brak zgody na ograniczanie swobody wyrażania poglądów, Karol Nawrocki nie zgodzi się na wysłanie polskich żołnierzy na Ukrainę ani na ratyfikację akcesji Ukrainy do NATO, nie podpisze żadnej ustawy ograniczającej dostęp Polaków do broni. Obywatelski kandydat będzie stał na straży suwerenności Polski w kontekście Zielonego Ładu i umowy z krajami Mercosuru. Karol Nawrocki mówi także stanowcze „Nie!” dla nowych traktatów osłabiających rolę Polski w Unii Europejskiej.

TV Trwam News

drukuj