fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP

Co z terminem wyborów prezydenckich?

Trwa dyskusja nad terminem wyborów prezydenckich. Opozycja domaga się jego zmiany. Samorządowcy związani głównie z Platformą, nie wykluczają bojkotu przygotowań do głosowania. Rząd podkreśla, że państwo musi działać normalnie, a ostateczne decyzję będą podejmowane w zależności od sytuacji. Prezydent Andrzej Duda zapewnia, że nikt nie narazi zdrowia i życia Polaków.

Wyborów prezydenckich nie da się przygotować i przeprowadzić zgodnie z planem – przekonywali po wideokonferencji z premierem samorządowcy związani z opozycją, między innymi prezydent Warszawy.

Nie wyobrażam sobie ryzykowania życia kogokolwiek i przygotowywania tych wyborów, tak jak by się nic nie stało – mówił Rafał Trzaskowski.

W tym momencie robimy wszystko, żeby państwo funkcjonowało, na ile to możliwe, normalnie – oświadczył po wideokonferencji minister Michał Dworczyk.

– Przygotowujemy egzaminy maturalne, przygotowujemy egzaminy ósmoklasisty, przygotowujemy też wybory prezydenckie. Natomiast będziemy podejmować decyzję i reagować w zależności od rozwoju sytuacji – powiedział szef KPRM.

Część samorządów zapowiada bojkot organizacji wyborów. Samorząd nie może łamać prawa – podkreślił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki i ostrzegał samorządowców z opozycji.

– Oczywiste jest, że są odpowiednie przepisy, które umożliwiają postępowanie wobec takich osób, które zechcą postawić się ponad prawem, łącznie z możliwością wyznaczenia komisarzy – wskazał Ryszard Terlecki.

Wątpliwości co do daty wyborów pojawiają się również w obozie Zjednoczonej Prawicy, głównie wśród polityków Porozumienia.

– Myślę, że w tym wypadku sugestie premiera Gowina są tutaj słuszne, godne uwagi. Myślmy o wyborach za rok – oznajmił prof. Wojciech Maksymowicz.

Sprawę ucina szef kancelarii premiera.

– Ani pan wiceminister, ani pani minister nie reprezentują stanowiska rządu w tej sprawie – mówił Michał Dworczyk.

Tymczasem w weekend Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała, że rezygnuje z kampanii. Wezwała też do tego pozostałych kandydatów.

– Musi być bardzo mocny apel nas wszystkich, Polek i Polaków, z apelem o przełożenie tych wyborów na inny termin, a jeżeli nie, to nie ma nic innego jak bojkot – powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Opozycja – już w sprawie tarczy antykryzysowej – była podzielona. I te podziały nie słabną, co pokazuje choćby reakcja Ludowców.

– Czyli jednak rezygnacja? Zrozumiała decyzja – oznajmił Miłosz Motyka, rzecznik PSL

– Dokładnie tak jak chciał Grzegorz – wskazał Marek Sawicki, poseł PSL.

Marek Sawicki przywołuje tutaj słowa Grzegorza Schetyny, który nie wykluczył zmiany kandydata na prezydenta. Pytania o zmianę nazwiska ucina obecny szef PO Borys Budka.

– Dziś jedyny kto myśli o wyborach to prezydent Andrzej Duda i jego prezes Jarosław Kaczyński – stwierdził Borys Budka.

Pojawiają się głosy, że obecną kandydatkę, która traci w sondażach, mógłby zastąpić Donald Tusk. Były premier stwierdził dziś, że kwestia wyborów jest dla niego obecnie kwestią drugorzędną.

– Tutaj ta władza oblała egzamin na jedynkę. To, że oni cały czas myślą w logice wyborów, jest niewybaczalne – powiedział Donald Tusk.

W sondażu IBRiS dla Onetu, Andrzej Duda może liczyć na zwycięstwo już w pierwszej turze z wynikiem ponad 54 procent głosów. Kandydatkę PO Małgorzatę Kidawę Błońską poparłoby tylko nieco ponad 12 procent. Chęć głosowania 10 maja deklaruje jednak tylko co piąty wyborca.

– Jeżeli wszystko wróci do normy, w której nasze pójście na wybory nie będzie nam zagrażało, to wydaje się, że rząd jest konsekwentny i PiS nie będzie uwzględniał dobrego samopoczucia opozycji – podkreślił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Możliwość bezpiecznego oddania głosu przez osoby starsze i chore oraz pozostające w kwarantannie ma zapewnić głosowanie korespondencyjne. W takiej formie w weekend z powodzeniem odbyła się druga tura wyborów samorządowych w Bawarii.

– Jeżeli okaże się, że nie ma warunków do tego, żeby przeprowadzić wybory prezydenckie, to uważam, że powinny one zostać przełożone. Natomiast trzeba patrzeć tutaj, jaki jest rozwój sytuacji – podsumował prezydent Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że fundamentalne znaczenie w tej sprawie ma życie i zdrowie obywateli.

TV Trwam News

drukuj