Co powinna zrobić Europa, by zwiększyć swoją konkurencyjność?
Parlament Europejski zapoznał się z programem prac Komisji Europejskiej na rok 2025. Ma on dotyczyć m.in. działań na rzecz zwiększenia konkurencyjności Europy.
Program prac Komisji Europejskiej przedstawił w Strasburgu unijny komisarz ds. handlu, Marosz Szefczovicz. W wystąpieniu podkreślił on, że potrzebujemy odważnych działań, by wzmocnić nasze bezpieczeństwo, dobrobyt i demokrację. Komisarz wskazał, iż nie uda się tego osiągnąć bez poprawienia unijnej konkurencyjności.
– Proponujemy bezprecedensowe uproszczenia, aby uwolnić możliwości innowacji i wzrost. Nasz niedawno przyjęty kompas konkurencyjności będzie kierować naszymi działaniami przez całą kadencję w celu zwiększania konkurencyjności Europy – powiedział komisarz.
Jednocześnie – jak zadeklarował Marosz Szefczovicz – Komisja Europejska trzyma się ogłoszonego w ubiegłym roku celu redukcji emisji o 90 proc. do 2040 roku. Unijny komisarz zapowiedział też dalsze wdrażanie paktu migracyjnego. Komisja ma przyjąć ponadto nowe ramy prawne, aby przyspieszyć i uprościć proces powrotów. Europoseł Beata Szydło podczas debaty w Parlamencie Europejskim zwróciła uwagę, że KE chce walczyć z problemami, które sama wygenerowała w poprzedniej kadencji, doprowadzając europejską gospodarkę do głębokiego kryzysu, braku konkurencyjności.
– Jak to zrobi? Będzie kontynuować Zielony Ład, będzie kontynuować pakt migracyjny, a do tego wszystkiego dołożyła jeszcze umowę z Mercosur, która uderza w europejskie rolnictwo. Europejczykom żyje się coraz gorzej, są coraz mniej bezpieczni. Ceny energii i bieżącego życia szybują w górę. Kolejne zakłady upadają, kolejne zakłady przemysłowe są zamykane, ludzie tracą pracę. Można temu zaradzić? Można. Co trzeba zrobić? Zrezygnować z Zielonego Ładu, umowy z Mercosur i paktu migracyjnego – mówiła Beata Szydło.
Europoseł Patryk Jaki zauważył z kolei, że podatki (takie jak ETS2) i koszty energii niszczą unijną gospodarkę, przemysł motoryzacyjny i chemiczny. Firmy europejskie noszą plecaki z ideologicznymi podatkami.
„Musimy im te plecaki ściągnąć. To jest nasze największe zadanie” – podkreślił eurodeputowany.
RIRM



