fot. Pixabay.com

Co dalej z polskim transportem? Polscy przedsiębiorcy: Stajemy w obliczu bankructwa!

Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego wysyła rozpaczliwy komunikat i prosi media o zainteresowanie sytuacją polskich firm działających w branży transportowej. „Jesteśmy zaniepokojeni sytuacją polskich przedsiębiorców działających w sektorze transportowym” – mówią przedstawiciele Związku i apelują o podjęcie działań.

„Mierzymy się ze skutkami kryzysu, którego w branży transportowej jeszcze nie znaliśmy” – mówią przedstawiciele transportowców.

Drastyczny wzrost cen paliwa, zerwanie łańcuchów dostaw, wojna na Ukrainie i światowy kryzys gospodarczy sprawiły, że za kilka lat wiele polskich firm nie będzie już istniało – bez podjęcia szybkich działań, nie będziemy w stanie utrzymać ataku zagranicznej konkurencji, która przejmie wywalczone przez nas miejsce na rynku – dodają.

Wszystkiemu winne przepisy

Jak czytamy w komunikacie przesłanym do mediów „przedsiębiorcy, od lat sumiennie prowadzący działalność fundamentalną dla rozwoju polskiej gospodarki oraz utrzymania wzrostu gospodarczego, spotykają się z coraz większymi problemami tworzonymi przez polską administrację i brakiem zrozumienia dramatycznej sytuacji finansowej tysięcy polskich firm”.

„W ostatnich dekadach branża transportowa jako jedna z nielicznych sprawnie i skutecznie borykała się z wszystkimi wyzwaniami bez zorganizowanej pomocy państwa, zarówno pojawiającymi się z przyczyn zewnętrznych, jak i tymi generowanymi przez krajową i europejską biurokrację. Ze względu na często nielogiczne wprowadzane przepisy, niefunkcjonujące nigdzie indziej, drastycznie spada konkurencyjność naszych firm. W efekcie jesteśmy skutecznie wypychani z europejskiego rynku i stajemy w obliczu bankructwa. Niestety ciągłe doregulowanie rynku, brak transparentnego dialogu, a często zagłuszanie głosu tysięcy przedsiębiorców doprowadził do sytuacji kryzysowej. Bez szybkich i jasnych zmian przepisów i prawa, sektor, który przez wiele lat był uważany za jeden z najlepiej rozwijających się w Polsce, może skurczyć się drastycznie, stając na granicy zagłady” – brzmi dalsza część komunikatu.

Pakiet mobilności wykańcza polskich przewoźników

Pakiet mobilności to unijny zbiór przepisów i regulacji, których w założeniu miał doprowadzić do unormowania transportu drogowego na terenie państw Wspólnoty, wprowadzając zmiany w następujących obszarach: w czasie jazdy i odpoczynku kierowców, tachografach, delegowaniu kierowców oraz w dostępie do rynków. [czytaj więcej]

Unijne przepisy stały się bardzo niebezpieczne dla polskich przewoźników i doprowadziły do stopniowego wykluczenia polskich operatorów transportowych z działań na unijnym rynku. Na domiar złego polski rząd zdecydował się na podjęcie dodatkowych działań, które w i tak trudnej już sytuacji nie pomagają.

Jak wyjaśnia Dyrektor Generalny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego , Andrzej Bogdanowicz, „zasady ograniczonego dostępu dla kierowców powinny dotyczyć tylko przewozów kabotażowych i cross trade, czyli stosowanych między państwami unijnymi”.

„Natomiast w pewnym momencie polski rząd zaproponował, żeby cały transport na terenie unii Europejskiej wykonywany przez polskich przewoźników był objęty >>Pakietem Mobilności<<, co dalece wykraczało poza obowiązki nakładane przez przepisy unijne. Mało tego, zaproponowano nawet, aby tym pakietem został objęty również transport krajowy. Po pewnej batalii udało nam się doprowadzić do sytuacji, w której rząd wycofał się ze stosowania pakietu na terenie naszego kraju, ale pozostawił przepisy, które daleko wykraczają poza to, co jest wymagane w dyrektywie unijnej” – wskazuje Andrzej Bogdanowicz.  

Sześć punktów, które rozwiążą problem?

Transportowcy nie zamierzają czekać i sugerują podjęcie działań naprawczych zanim – jak twierdzą – będzie za późno. Przedstawiają swój pomysł rozwiązania problemu i proszą polityków o dialog oraz wdrożenie chociaż części z nich w życie.

Proponowane działania to, m.in.:

  1. Natychmiastowa renegocjacja i wycofanie się z części nieobligatoryjnych zapisów ,,Pakietu mobilności I”.
  2. Wprowadzenie zasady „UE plus zero”. Żadnych dodatkowych obciążeń dla branży ponad minimum wymagane przepisami unijnymi.
  3. Powołanie przy ministrze infrastruktury stałego komitetu z udziałem organizacji firm transportowych. Jego celem ma być wypracowanie nowych założeń polityki transportowej RP, dostosowanie przepisów do nowych realiów i uwarunkowań, a także konsultacje przyszłych umów na kierunkach wschodnich. Komitet powinien przyjąć szybki tryb pracy oraz oprzeć się na comiesięcznych spotkaniach z przedstawicielami Rządu RP.
  4. Waloryzacja opłat za badania techniczne pojazdów. Ma ona zniwelować tragiczne skutki wzrostu kosztów oraz inflacji w ciągu ostatnich 19 lat, gdy opłaty te nie były podnoszone.
  5. Walka z nielegalną konkurencją i ustanowienie równych warunków konkurowania z przewoźnikami zagranicznymi. Uregulowanie stawek OC, zwrot części akcyzy od paliwa zakupionego na cele transportu drogowego oraz wprowadzenie limitu wwozu do Polski paliwa bez opłaty VAT i akcyzy w zbiornikach pojazdów wykonujących przewozy zza wschodniej granicy do maksymalnie 200 litrów.
  6. Przeprowadzenie społecznej kampanii edukacyjnej, mającej na celu prezentację znaczenia pracy kierowców jako ludzi odpowiedzialnych za zapewnienie dostaw dla całej polskiej gospodarki. Dzięki takim działaniom osiągniemy wypracowanie postaw społecznych odnoszących się z należytym szacunkiem do pracy polskich kierowców i budowę etosu pracy kierowcy jako jednego z zawodów kluczowych dla naszego rozwoju gospodarczego.

radiomaryja.pl

drukuj