fot. wikipedia.org

Chrześcijanie z Bliskiego Wschodu powracają do swoich domów

Czterdzieści procent chrześcijan powróciło do swych domów na Równinie Niniwy w Iraku. Cztery lata temu zostali oni wypędzeni przez tzw. Państwo Islamskie.

W nocy z 6 na 7 sierpnia 2014 r. 120 tys. chrześcijan zostało wypędzonych przez islamistów z wielu miast na Równinie Niniwy. Fundamentaliści z tzw. Państwa Islamskiego zniszczyli ponad 13 tys. domów, z czego ponad 1230 zostało zrównanych z ziemią. Przez kilka lat chrześcijanie musieli mieszkać w blaszanych kontenerach w obozach dla uchodźców. Teraz wyznawcy Chrystusa wracają na swoje ziemie, a w odbudowie domów pomaga im Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

– Udało się już odbudować 35 proc. chrześcijańskich domów. Na chwilę obecną 40 proc. z chrześcijan, którzy zostali stamtąd wygnani, wraca do swoich domów. Czas jest bardzo ważny, bo jeśli chrześcijanie szybko nie wrócą na swoje ziemie, mogą być one przejęte przez muzułmanów, dlatego zależy nam na tym, by jak najszybciej odbudować chrześcijańskie domy – akcentował ks. Rafał Cyfka ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Rzecznik irackiego ministerstwa spraw zagranicznych Ahmad Mahdżub ujawnił, że władze tego kraju koordynują ze Stolicą Apostolską działania mające na celu powstrzymanie wyjazdów chrześcijan z Iraku, a władze chcą ustabilizować sytuację wyznawców Chrystusa.

– Pamiętajmy, że w Iraku ciągle odżywają komórki ISIS. Chrześcijanie wracający do Mosulu boją się, bo jakaś część społeczności tego miasta jest zwolennikami Państwa Islamskiego, chrześcijanie boją się tych, którzy są zakażeni tą ideologią, boją się pogromów i ataków. To jest rzeczywistość kraju, który ciągle żyje w stanie wojny – mówił kapłan.

Na wschodzie Iraku nadal dochodzi do porwań i zabójstw, za którymi stoją bojownicy ISIS.

TV Trwam News/RIRM

drukuj