fot. pixabay.com

Ceny energii elektrycznej dla samorządów i sektora MŚP zostaną zamrożone

Rząd pracuje nad zamrożeniem cen energii elektrycznej dla małych i średnich firm na poziomie 785 złotych za MWh. Według opozycji powinna być on niższa. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, Adam Abramowicz, chce, aby ustawa działała wstecz i objęła miesiące, w których ceny zaczęły rosnąć.

Rosnące ceny energii elektrycznej uderzają w polskie firmy – wskazuje Jarosław Konaszewski, przedsiębiorca.

– Problem mają ci, którzy nie zawierali umów i korzystali z bezpośredniego rozliczenia. Dla nich koszty prądu są skokowe – wyjaśnia Jarosław Konaszewski, mistrz krawiectwa.

Rząd pracuje nad kolejnymi rozwiązaniami pomocowymi. Na podpis prezydenta RP czeka ustawa zamrażająca przyszłoroczne ceny energii dla gospodarstw domowych na poziomie cen z 2022 roku. Na dniach do prac rządu trafi projekt ustawy, który zamrozi ceny energii dla małych i średnich firm, samorządów oraz podmiotów wrażliwych.

– To rozwiązanie bez precedensu w Europie – podkreśla wicepremier, minister aktywów państwowych, Jacek Sasin.

https://twitter.com/MAPGOVPL/status/1580636670030151680?s=20&t=l69V7AAyW_R2vrodI74Vhg

Maksymalna cena wyniesie 785 zł za MWh. Stawka obowiązywać będzie od 1 grudnia 2022 roku. Opozycja przekonuje, że cena powinna być niższa.

– Wyliczyliśmy, że cena może wynosić 600 zł, dlatego że to są realne koszty produkcji energii. Rząd znowu staje po stronie koncernów energetycznych – przekonuje przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej, Borys Budka.

– Należałoby znacznie obniżyć cenę, przynajmniej do 650 zł za MWh – dodaje rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego, Miłosz Motyka.

Jak podkreśla rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, Adam Abramowicz, cena ustalona w rządowym projekcie jest akceptowalna.

– Dziękuję, że minister Waldemar Buda zadziałał szybko i rząd przygotował projekt. (…) Taką cenę sektor MŚP przyjmie – mówi Adam Abramowicz. [czytaj więcej] 

Proponowana cena będzie obarczona limitem do 80 proc. średniego zużycia energii. Premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że wymóg nie będzie dotyczył podmiotów wrażliwych i samorządów. Minister klimatu i środowiska, Anna Moskwa, deklaruje, że ostatecznym celem jest zniesienie limitu także dla polskich przedsiębiorców. Na to potrzebna jest zgoda Komisji Europejskiej.

– Walczymy o 100 procent. Głęboko wierzę, że pojawi się racjonalność i zniknie blokada pomocy publicznej, która jest w dokumentach europejskich – wyraża nadzieję minister Anna Moskwa.

Na zniesienie limitu liczy Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Jak wskazuje, średnie zużycie energii dla firm nie może być liczone na podstawie okresu lockdownu.

– Ma być to rok COVID-owy, czyli grudzień 2020 – grudzień 2021. Wtedy wiele firm było zamkniętych. (…) Można skorzystać z przepisów unijnych, bo w rozporządzeniu dotyczącym pozwolenia na objęcie MŚP ochroną Unia Europejska dała 5 ostatnich miesięcy do wyboru – mówi Adam Abramowicz.

Rzecznik zaznacza, że ustawa musi działać wstecz. Niższa stawka musi objąć także tegoroczne miesiące, w których firmy zaczęły odczuwać wzrost cen energii. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Cezary Kaźmierczak, podkreśla, że koszt energii to duży problem także dla największych przedsiębiorstw.

– To bardzo mocno uderza w sektory energochłonne. (…) Jest problem dla przedsiębiorstw, w których energia stanowi istotny koszt produkcji czy wykonywania usług – wskazuje Cezary Kaźmierczak.

We wtorek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą pomocy dla firm energochłonnych. Zgodnie z nią rząd określi zasady wsparcia dla firm w drodze uchwały. W tym roku przedsiębiorstwa uzyskają łączną pomoc w wysokości 5 mld złotych. Jak wskazuje przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, Dominik Kolorz, ceny energii obniży likwidacja sprzedaży energii przez giełdę.

– Takim elementem jest ustawa dotycząca zniesienia obliga giełdowego, bo to było kuriozum polegającym na tym, że mieliśmy do czynienia z monopolem energetycznym. (…) Likwidacja obliga spowoduje, że będzie można negocjować ceny bilateralnie – wyjaśnia Dominik Kolorz.

Media informują, że rząd zrezygnował z prac nad propozycją wicepremiera Jacka Sasina. Chodzi o 50-procentowy podatek od nadmiarowych zysków największych polskich firm. Szef rządu zaznacza, że przedsiębiorcy obniżyli marże, a ich nadmiarowe zyski spadają.

– Będziemy się przyglądać. Na pewno nie chcemy zrobić krzywdy żadnemu przedsiębiorcy. (…) Analizujemy różne rozwiązania dotyczące sektora energetycznego – mówi premier Mateusz Morawiecki.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości apeluje do Komisji Europejskiej o zamrożenie unijnej opłaty za emisję dwutlenku węgla. Jak wskazuje premier Mateusz Morawiecki, koszt ETS-u stanowi niemal połowę ceny energii elektrycznej.

TV Trwam News

drukuj