Cele polskiej dyplomacji
Relacje z Rosją, Białorusią, Chinami i Izraelem są trudne, ale Polska dyplomacja stawia przed sobą jasne cele. Wiele zależy od naszych partnerów, jednak jest przestrzeń do wspólnej przyszłości.
W czwartek w Sejmie minister spraw zagranicznych, prof. Zbigniew Rau, przedstawiał informacje o polskiej polityce zagranicznej [czytaj więcej].
Najwięcej mówił o wojnie na Ukrainie i wzmacnianiu współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Wiele razy padło też słowo „Rosja”. Minister Zbigniew Rau powiedział też o nadziei, że kiedyś – po zakończeniu wojny na Ukrainie, po klęsce Kremla, po ukaraniu sprawców – Rosja będzie miała szansę wejścia na zachodnie tory.
– Wreszcie stanie się normalnym państwem demokratycznym. Rosją Andrieja Sacharowa i Anny Politkowskiej, Rosją Memoriału. Taka Rosja będzie normalnym członkiem wspólnoty międzynarodowej i z taką Rosją chcielibyśmy współpracować – wyjaśnił prof. Zbigniew Rau.
Takiej Rosji jednak nie ma, dlatego obowiązująca polityka wobec Rosji to polityka izolacji. Szef polskiej dyplomacji podobnie mówił o Białorusi. Mińsk bowiem wspiera imperializm Kremla, pomaga w inwazji na Ukrainę i dopuszcza się ataków na mniejszości, w tym polską.
– Naszym długookresowym celem jest Białoruś demokratyczna, wolna i niepodległa. Polska nie będzie bezpieczna tak długo, jak jej sąsiedzi nie będą wolni i suwerenni – zaznaczył minister.
Wśród najważniejszych partnerów minister Zbigniew Rau wymienił Chiny. Pekin z jednej strony dystansuje się od wojny na Ukrainie, ale z drugiej nie potępia rosyjskiej agresji. Chiny są w zupełnie innymi miejscu politycznym niż Polska.
– Chiny są krajem antydemokratycznym. To jest reżim komunistyczny, gdzie nie liczą się ludzie, gdzie liczy się tylko grupka trzymająca władze i my wyraźnie o tym mówimy – podkreślił europoseł Bogdan Rzońca.
Jednak ten kraj może być wydajnym partnerem handlowym i bezpiecznikiem wobec imperializmu Moskwy. Stąd zapewne nasz balans w relacjach z Pekinem.
– Chiny ponoszą szczególną odpowiedzialność za utrzymanie pokoju na świecie. Liczymy, że będą aktywniej reagować na niszczenie tego pokoju przez Rosję – zwrócił uwagę prof. Zbigniew Rau.
Dla polskiej dyplomacji ważne są też stosunki z Izraelem. Ostatnio podpisano polsko-izraelskie porozumienie ws. wycieczek młodzieży [więcej].
Młodzi Polacy i Izraelczycy nie będą poznawać wyłącznie tragedii Holokaustu, ale kilkusetletnią wspólną historię obu państw. Do tej pory izraelskiej młodzieży towarzyszyli w Polsce uzbrojeni agenci Mosadu, a narracja przewodników odbiegała od faktów. Teraz się to zmieni.
– Młodzież z Izraela wyjeżdżała z przekonaniem, że tutaj ich przodków mordowali jacyś naziści nieokreślonej narodowości przy pomocy Polaków – zaznaczył dr Bogdan Pliszka z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.
W przyszłym tygodniu wizytę w Polsce złoży minister edukacji Izraela. Podczas spotkania ze swoim polskim odpowiednikiem, Przemysławem Czarnkiem, ma on omówić szczegóły wycieczek młodzieży.
– W tym momencie chodzi o to, aby ta młodzież zrozumiała pewne fakty, które tutaj miały miejsce, m.in. to, że za pomaganie Żydom groziła w Polsce pod okupacją kara śmierci – zauważył dr Bogdan Pliszka.
Relacje polsko-izraelskie to nie tylko historia, ale także to, co dzieje się obecnie na Bliskim Wschodzie.
– Polska równie stanowczo będzie sprzeciwiać się próbom zepchnięcia Izraela do morza, jak i próbom wypchnięcia Palestyńczyków z ziemi, na której żyją od setek lat – mówił minister spraw zagranicznych.
Po czwartkowym expose ministra Zbigniewa Raua głos zabrała opozycja. Posłowie nie kryli słów krytyki pod adresem rządzących.
– To, co widzimy w polskiej polityce zagranicznej, to aktywizm i brak strategii – ocenił poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.
– Polityka europejska to jest największa porażka tego rządu – stwierdził poseł Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej.
Ostatnie lata w relacjach Polski z Brukselą stoją pod znakiem zarzutów wobec Warszawy o łamanie tzw. praworządności i krytyki za reformę sądownictwa – mówiła prof. Małgorzata Myśliwiec z Uniwersytetu Śląskiego.
– Ten wizerunek Polski – w ostatnich latach w Unii Europejskiej nie był najlepszy, a to jest dość poważny problem, biorąc pod uwagę obecną sytuację za polską wschodnią granicą – dodała.
Jednak kiedy Polska próbuje uregulować kwestie sądownictwa i iść na ustępstwa wobec Brukseli, to Komisja wysuwa kolejne żądania i blokuje Polsce należne środki, mimo że Unia Europejska nie ma kompetencji do ingerowania w polski wymiar sprawiedliwości.
TV Trwam News



