fot. wikipedia.org

CBŚP i PK: rozbito grupę podejrzaną o zorganizowanie sieci agencji towarzyskich

Policjanci z CBŚP pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu rozbili grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o zorganizowanie sieci agencji towarzyskich i czerpanie korzyści z cudzego nierządu – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej i Centralnego Biura Śledczego Policji.

Według śledczych, grupa mogła działać w latach 2018-2020 w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsk.

„Wszystko wskazuje na to, że w tym czasie w ponad 30 agencjach towarzyskich funkcjonujących w wynajmowanych mieszkaniach mogło <<pracować>> nawet 100 kobiet” – podkreśliła rzeczniczka CBŚP nadkomisarz Iwona Jurkiewicz.

Werbunkiem kobiet miał zajmować się 34-letni Robert D. o pseudonimie „Norbert”, który podejrzany jest o kierowanie tą grupą.

„Kobietom poszukującym w internecie zatrudnienia, członkowie grupy oferowali pracę jako masażystki, nie informując, czym dokładnie będą się zajmowały” – tłumaczyła policjantka.

Jak poinformowała rzeczniczka CBŚP, większość kobiet „pracujących” w agencjach stanowiły obywatelki Ukrainy, ale zatrudniano także Polki.

„Cudzoziemkom legalizowano pobyt w Polsce na podstawie fałszywych zaświadczeń o zatrudnieniu. W ramach grupy działało także „call center”, gdzie przyjmowane były zlecenia na daną usługę, a następnie informowano klienta o adresie, gdzie będzie ona świadczona” – podała.

„Jeśli któraś z kobiet chciała odejść z +biznesu+, lider grupy miał stosować psychiczne formy nacisku, np. groźby ujawnienia jej wizerunku na stronie internetowej. Nieposłuszeństwo było karane finansowo, a w niektórych przypadkach kobiety traciły większość zarobionych pieniędzy” – dodała.

Według wstępnych szacunków śledczych, Robert D. mógł zarobić na nielegalnym procederze około 60 tysięcy na „czysto”, natomiast cała grupa – około 1 mln 440 tys. zł.

Do akcji Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu doszło kilka dni temu na terenie województwa wielkopolskiego oraz dolnośląskiego, podczas której zlikwidowano osiem agencji towarzyskich, tak zwanych mieszkaniówek.

„Policjanci jednocześnie weszli do ustalonych wcześniej mieszkań i zatrzymali 11 osób. W działaniach wzięli udział także funkcjonariusze z zarządów CBŚP w Gorzowie Wielkopolskim i we Wrocławiu, a dynamiczne zatrzymania niektórych podejrzanych przeprowadzili policjanci zespołów specjalnych CBŚP” – podała policjantka.

W trakcie akcji funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi sprzęt elektroniczny, dokumenty, w tym notatki, a także ponad 100 tys. zł, biżuterię i samochody. Dodatkowo w jednym z mieszkań w Poznaniu znaleziono około 2 kg marihuany.

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik, zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się czerpaniem korzyści z uprawniania prostytucji przez szereg osób oraz uczynienia sobie z tego stałego źródła dochodu.

„Robert D. usłyszał zarzut kierowania grupą oraz prania brudnych pieniędzy wspólnie z jednym z podejrzanych” – podała prokurator.

„W związku z zabezpieczeniem środków odurzających, jeden z podejrzanych usłyszał dodatkowo zarzut posiadania narkotyków” – podkreśliła.

Wskazała, że decyzją sądu czterech podejrzanych, w tym kierujący grupą Robert D., zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące.

„Wobec pozostałych podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczeń majątkowych” – dodała.

Zatrzymanym za zarzucane czyny może grozić do 15 lat więzienia.

PAP

drukuj