fot. tvp.info

CBŚP i KAS: Rozbito grupę przestępczą organizującą nielegalny hazard

Funkcjonariusze CBŚP wraz z funkcjonariuszami ze świętokrzyskiej i podkarpackiej KAS, pod nadzorem prokuratury, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o organizowanie nielegalnego hazardu – powiedziała dziś rzecznik CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Śledczy zabezpieczyli ponad 200 automatów do gier.

Według ustaleń śledczych grupa mogła działać od 2015 roku. Jak przekazała komisarz Iwona Jurkiewicz, członkowie grupy podejrzani są głównie o organizowanie nielegalnego hazardu w kilku miejscach na terenie woj. świętokrzyskiego i podkarpackiego.

„W wyniku współpracy policjantów CBŚP z Kielc i funkcjonariuszy KAS z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu zabezpieczono na terenie Podkarpacia ponad 60 automatów do gier oraz znajdujące się w nich pieniądze” – podała policjantka.

Dodała, że na terenie woj. świętokrzyskiego „dzięki współpracy funkcjonariuszy CBŚP i KAS że Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego” zabezpieczono 158 automatów do gier i przejęto gotówkę z automatów.

Podczas działań policjanci zatrzymali 12 osób w wieku od 21 do 47 lat. Przeszukano także 17 miejsc zamieszkania podejrzanych i lokali z automatami, w których urządzano nielegalny hazard.

„Zabezpieczyliśmy przy tym telefony komórkowe, rewolwer, automaty do gier hazardowych i dokumentację księgowo-finansową” – wyjaśniła kom. Iwona Jurkiewicz.

Podejrzani zostali przesłuchani w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie, gdzie usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstwa określone w kodeksie karnym skarbowym.

„Wobec sześciorga zatrzymanych sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, natomiast wobec pozostałych podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych, zakazów opuszczania kraju czy dozorów policyjnych” – poinformowała.

Jak podkreślili śledczy, były to pierwsze zatrzymania w tym śledztwie i niewykluczone są kolejne.

PAP

drukuj