fot. pixabay.com

Brazylijskie media: W Manaus ratuje się tylko chorych na COVID-19 z szansami na wyleczenie

Wydawany w Manaus, stolicy brazylijskiego stanu Amazonas, dziennik „Correio Braziliense” podał w czwartek, że w mieście pacjenci przywożeni do szpitali w stanie terminalnym z powodu COVID-19 bądź nie rokujący wyleczenia, nie są już kierowani na oddziały intensywnej terapii.

Do dwumilionowego Manaus koronawirusa dotarł w kwietniu 2020 roku, a obecnie jest to miasto najbardziej dotknięte w Brazylii przez pandemię. W połowie stycznia pojawiła się tam nowa, bardziej zakaźna odmiana wirusa, gdy oba szpitale miejskie i kliniki prywatne nie były już w stanie przyjmować nowych pacjentów.

Jak napisał w internetowym wydaniu „Correio Braziliense”, w dramatycznej sytuacji znalazło się Manaus i cały stan Amazonas.

Nie rokujący dobrze chorzy na COVID-19, nie trafiają na oddziały intensywnej terapii i „tę samą zasadę stosuje się wobec osób, u których zdiagnozowano nowotwory lub choroby sercowe w fazie terminalnej i mają znikome szanse na przeżycie”. Tacy pacjenci lokowani są na specjalnych oddziałach „bez aparatury do sztucznego podtrzymywania życia”.

„Correio” oskarża brazylijskie władze centralne i prezydenta Jaira Bolsonaro, że wbrew opiniom epidemiologów systematycznie bagatelizują skutki pandemii.

W Amazonas są jedynie drogi gruntowe. Od 8 stycznia tlen medyczny jest dostarczany do Manaus samolotami wojskowymi. Dostawy i tlen wytwarzany na miejscu pokrywają niespełna dwie trzecie zapotrzebowania. W drodze powrotnej samoloty zbierają codziennie kilkudziesięciu chorych. Pozostałe miasta w Amazonas zdane są na własne siły.

„Correio” przypomina, że zwolennik prezydenta Bolsonaro, gubernator Amazonas Wilson Limes, początkowo uczynił wiele, aby ochronić miasto i cały stan przed skutkami pandemii. W przeddzień świąt Bożego Narodzenia zarządził surowy lockdown. Reakcja prezydenta Bolsonaro, który konsekwentnie demonstruje swe sceptyczne podejście do pandemii, była natychmiastowa. W dniu, w którym lockdown wszedł w życie, określił zarządzenia jako „absurdalne”, co wywołało entuzjastyczną reakcję licznych przeciwników wszelkich ograniczeń wprowadzanych przez władze stanowe w związku z pandemią, a gubernator Limes cofnął swe zarządzenia.

Wiele stacji telewizyjnych pokazywało tradycyjne, tłumne i wielodniowe obchody Nowego Roku w Manaus.

PAP

drukuj