fot. pixabay.com

Białystok: Seniorka dała oszustom 260 tys. zł wierząc, że ratuje oszczędności

260 tys. zł oszczędności podjętych z banku przekazała oszustom 85-letnia mieszkanka Białegostoku. Seniorka uwierzyła w fałszywą opowieść o akcji policji przeciwko przestępcom wyłudzającym pieniądze z rachunków bankowych.

Kobieta ofiarą oszustwa padła na początku stycznia, ale dopiero po kilkunastu dniach zgłosiła ten fakt policji – wynika z informacji podanej w piątek przez zespół prasowy podlaskiej policji.

Okazało się, że na jej numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Powiedział starszej pani, że funkcjonariusze rozpracowują grupę przestępczą związaną z wyłudzaniem pieniędzy z rachunków bankowych. W rozmowie nakłonił kobietę, by ta wypłaciła wszystkie swoje oszczędności z banku i przekazała osobie, która po te pieniądze przyjdzie.

W ten sposób seniorka miała uchronić swoje oszczędności. 85-latka w tę historię uwierzyła; przekazała oszustom 260 tys. zł.

Kilka dni temu inna mieszkanka Białegostoku w tym samym wieku dała wiarę kolejnej „legendzie” oszustów. Uwierzyła, że pomaga finansowo synowi, który spowodował śmiertelny wypadek. Zadzwoniła do niej kobieta podająca się za wnuczkę; pieniądze miały być potrzebne na poręczenie majątkowe.

Nie sprawdzając prawdziwości tych informacji, np. dzwoniąc do kogoś z rodziny, fałszywemu adwokatowi, który przyszedł po pieniądze, staruszka przekazała najpierw ponad 50 tys. zł w gotówce. W kolejnych rozmowach z oszustami została nakłoniona do przekazania nie tylko kolejnych pieniędzy (łącznie to kwota ponad 100 tys. zł), ale też biżuterii o nieustalonej wartości.

Policja stale apeluje, by po takich telefonach nie podejmować pochopnych działań, szukać kontaktu z rodziną, by zweryfikować informacje i osobom dzwoniącym nie mówić o swoich oszczędnościach.

Sama zapewnia, że przy zwalczaniu przestępczości nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy i nigdy nie dzwoni z takim żądaniem, nie informuje telefonicznie o swoich akcjach. Chodzi o sytuacje, gdy przestępcy działają metodą „na policjanta”, tzn. przekonują, że prowadzą akcję przeciwko oszustom, a pieniądze są potrzebne albo do przeprowadzenia takiej akcji, albo chodzi o ich zabezpieczenie.

„Jeżeli odebrałeś taki telefon, bądź pewien, że dzwoni oszust. Nigdy w takich sytuacjach nie przekazuj pieniędzy, nie podpisuj dokumentów, nie zakładaj kont w banku, nie zaciągaj żadnych pożyczek czy kredytów i nie przekazuj nikomu swoich danych osobowych, pinów, czy loginów i haseł” – apelują policjanci i proszą, by po takiej rozmowie natychmiast dzwonić na numer alarmowy 112.

Powtarzają też apel do rodzin osób starszych, by przypominały bliskim o zagrożeniach i tłumaczyły im, jak działają oszuści.

PAP

drukuj