
Obraz autorstwa Freepik
Białystok: 54 tys. zł grzywny za nielegalną produkcję alkoholu na dużą skalę
Na karę 54 tys. zł grzywny skazał we wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku mężczyznę oskarżonego o nielegalną produkcję alkoholu na dużą skalę. W bimbrowni było ponad 1,1 tys. l gotowego alkoholu i prawie 55 tys. litrów zacieru. Sąd uwzględnił wniosek o poddanie się karze. Wyrok jest nieprawomocny.
Nielegalną fabryczkę alkoholu Krajowa Administracja Skarbowa wykryła w gminie Mońki (Podlaskie) jesienią 2025 roku. Zatrzymany został 29-letni mężczyzna nadzorujący tę produkcję. Postawiono mu zarzuty wytwarzania nielegalnego alkoholu i uchylania się od opodatkowania takiej produkcji – podatek akcyzowy został wyliczony na ponad 630 tys. zł.
KAS o tej bimbrowni dowiedziała się podczas kontroli osób handlujących na targowiskach. Działała ona na posesji zabezpieczonej monitoringiem. Była tam kompletna linia do produkcji składająca się m.in. z dwóch kolumn destylacyjnych i dwóch kotłów ogrzewanych z butli gazowych. Produkcja odbywała się w pomieszczeniach zanieczyszczonych i wilgotnych, w kadziach z zacierem pływały setki martwych owadów.
W pomieszczeniach gospodarczych było łącznie 57 plastikowych pojemników (tzw. mauserów), a w nich prawie 55 tys. l zacieru. Jak podawała KAS, z takiej jego ilości można było wyprodukować co najmniej 8 tys. l nielegalnego alkoholu.
W bimbrowni funkcjonariusze celno-skarbowi znaleźli ponad 1,1 tys. litrów gotowego już bimbru o mocy ok. 90 proc., blisko 750 kg drożdży, 2,5 ton cukru oraz ponad sto butli gazowych do zasilania aparatury. Na posesji był też – wkopany w ziemię – pojemnik służący do przechowywania płynnych odpadów po produkcji.
Śledztwo nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Z aktem oskarżenia skierowała do sądu wniosek o dobrowolne poddanie się karze i wyrok bez rozprawy. Uzgodniona kara to 54 tys. zł grzywny oraz przepadek i zniszczenie wyprodukowanego alkoholu, zacieru i linii do nielegalnej produkcji. Sąd taki wniosek we wtorek uwzględnił.
„Oskarżony doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co czynił, jakie to miało niebezpieczne skutki, przyznał się i wyraził skruchę. Złożono w sprawie wniosek o skazanie oskarżonego bez przeprowadzania rozprawy, zaproponowane zostały kary, które sąd uwzględnił” – mówiła sędzia Iwona Hulko.
Skazany ma ponieść również koszty i opłaty sądowe sięgające 10 tys. zł, w tym koszty zniszczenia bimbru, zacieru i urządzeń do ich produkcji.
Nielegalna produkcja alkoholu ma w Podlaskiem wieloletnią tradycję, związaną najczęściej z okolicami Puszczy Knyszyńskiej. To tam służba celno-skarbowa i policja zwykle odnajdują leśne bimbrownie, choć w ostatnim czasie coraz częściej są to instalacje produkcyjne działające nie w lesie, a właśnie w zabudowaniach gospodarczych.
O popularności bimbrownictwa w regionie świadczy ekspozycja, którą można oglądać w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie – instytucji kultury województwa podlaskiego.
Na wystawie w tym skansenie są oryginalne elementy nielegalnych fabryczek alkoholu zlikwidowanych przez policję lub KAS. Oddanie ich na własność muzealnikom było możliwe po prawomocnym zakończeniu postępowań sądowych przeciwko bimbrownikom. Są tam np. bimbrownie na kółkach, w formie przyczepy, które działały w Puszczy Knyszyńskiej.
W grudniu w sprawie innego bimbrownika Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej wystąpiło do sądu o przekazanie mu – zajętych na potrzeby sprawy – urządzeń. Chodziło o oryginalny, wykonany na potrzeby produkcji alkoholu piec, który wzbogacił muzealną kolekcję poświęconą bimbrownictwu.
PAP


