Berlin – ulicami miasta przeszedł Marsz dla Życia

Ulicami Berlina przeszedł w niedzielę coroczny Marsz dla Życia. Jak zawsze zgromadził on tysiące osób, dla których życie każdego człowieka to najważniejsze prawo, wynikające z godności, jaką dał nam Bóg. Z blisko metrowymi krzyżami w rękach ramię w ramię przeszli ulicami Berlina. Cel był niezwykle istotny – to szacunek dla życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

Na miejscu pojawiła się reprezentacja obrońców życia z Polski.

– Wspieranie tego typu inicjatyw również w innych miejscach jest istotne, ponieważ – jak widziałem tu na jednym z haseł – obrona życia nie ma granic. Uważamy, że jest to działanie dla ogółu ludzkości, wobec tego byliśmy również na marszach w Rzymie, a w tej chwili jesteśmy właśnie tutaj, w Berlinie – powiedział Janusz Plustal z Olsztyna.

Niektórzy do Berlina przybyli po raz pierwszy, jednak inicjatywa nie jest im obca, bo podobne marsze odbywają się w całej Polsce.

– Na Marszu dla Życia w Berlinie przyjechaliśmy po raz pierwszy. Od kilku lat udaje nam się organizować Marsz dla Życia w Poznaniu, na który przychodzi ok 5 tys. osób. Odpowiedzieliśmy na zaproszenie Bractwa Małych Stópek, żeby udać się tu do Berlina, i tutaj manifestować swoje „tak” dla życia – wyjaśnił Tomasz Kasprzak z Poznania, uczestnik berlińskiego Marszu Dla Życia.

– Razem z tatą i bratem przyjechaliśmy zobaczyć jak to wygląda. Do tej pory uczestniczyliśmy raczej w Marszach dla Życia w naszej miejscowości: w Toruniu, ja uczestniczyłem także w Warszawie – mówił idący w berlińskim marszu Nikodem Bernaciak.

Marsz dla życia w Berlinie mocno różni się jednak od tych w Polsce. Jego uczestnicy napotykają silny opór – zarówno słowny, jak i fizyczny – powiedziała Teresa Skarburska, położna mieszkająca na co dzień w Berlinie.

– Ten marsz berliński jest marszem bardzo szczególnym, ponieważ wszyscy przeciwnicy wychodzą na ulicę i próbują zamknąć nam usta żebyśmy nie protestowali – tłumaczyła Teresa Skarburska, położna z Berlina.

Mimo kordonów policji, cyklicznie dochodzi do ataków przeciwników życia. Zakłócają oni marsz za pomocą gwizdków. Odpowiedź na prowokacje to wspólna modlitwa.


POLECAMY:

Relacja ks. Tomasza Kancelarczyka (CZYTAJ)


Galeria zdjęć

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj