PAP/EPA

Bank Światowy: coraz więcej Palestyńczyków żyje w skrajnym ubóstwie z powodu pandemii

Z powodu pandemii na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu liczba Palestyńczyków żyjących poniżej granicy ubóstwa może się w 2020 roku podwoić – poinformował w poniedziałek Bank Światowy (BŚ), który spodziewa się nawet 11-procentowego spadku PKB na terytoriach palestyńskich.

Autonomia Palestyńska nałożyła szeroko zakrojone obostrzenia przeciwepidemiczne w marcu i kwietniu. Do tej pory władzom udało się powstrzymać koronawirusa, co zaznacza AFP – odnotowano 447 zakażeń i trzy zgony wśród około 5 mln mieszkańców Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy.

Jednak jak zauważają agencje, ograniczenia zaszkodziły gospodarce osłabionej już przez dziesięciolecia wojskowej okupacji, izraelskie restrykcje obejmujące przepływu osób i towarów oraz zawieszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa niemal całej pomocy dla Palestyńczyków.

„Jeszcze przed pandemią Covid-19 około jedna czwarta Palestyńczyków żyła poniżej granicy ubóstwa: 53 proc. – w Gazie i 14 proc. – na Zachodnim Brzegu. Wstępne szacunki sugerują, że liczba ubogich gospodarstw domowych wzrośnie do 30 proc. na Zachodnim Brzegu i 64 proc. – w Strefie Gazy” – podkreśla w swoim raporcie Bank Światowy.

Oczekuje się, że wpływ pandemii będzie większy na Zachodnim Brzegu, ponieważ dziesiątki tysięcy mieszkających tam Palestyńczyków z powodu wyższych płac pracują w Izraelu, który sam jest w kryzysie: w połowie maja bezrobocie wynosiło tam 25 proc.

Po tygodniach zakazu wjazdu do Izraela na początku maja zezwolono 40 tys. pracownikom z Zachodniego Brzegu na powrót do pracy. Według władz izraelskich w niedzielę liczba ta wzrosła do nieco ponad 60 tys.

Jednak jak twierdzi Bank Światowy pandemia prawdopodobnie i tak pogłębi bezrobocie, szczególnie na Zachodnim Brzegu, gdzie wiele osób straciło pracę w branży turystycznej.

Sytuacja ta wpłynie również na budżet Autonomii Palestyńskiej, któremu w 2020 roku brakować ma 1,5 mld dolarów, prawie dwukrotnie więcej w porównaniu z rokiem ubiegłym.

W opublikowanym w niedzielę raporcie Organizacja Narodów Zjednoczonych chwaliła izraelską pożyczkę w wysokości 800 mln szekli (ok. 230 mln dolarów) na rzecz Autonomii, która będzie „ważną finansową linią ratunkową” i ma być udzielana od czerwca w ratach.

Jednak ONZ zaalarmowała także o katastrofalnych konsekwencjach izraelskiego planu przyłączenia części Zachodniego Brzegu, obejmującego znajdujące się tam izraelskie osiedla i Dolinę Jordanu. Oprócz „pogwałcenia prawa międzynarodowego” aneksja mogłaby – według ONZ – „poważnie skomplikować pomoc rozwojową, którą ONZ i inne organizacje zapewniają Palestyńczykom” oraz doprowadzić do radykalizacji po obu stronach konfliktu.

W swoim raporcie wysłannik ONZ Nikołaj Mładenow ostrzegł, że wszelkie jednostronne aneksje Izraela lub wystąpienie Palestyny z umów dwustronnych „najprawdopodobniej wywołałyby konflikt i destabilizację na okupowanym Zachodnim Brzegu i Strefie Gazy”.

PAP

drukuj