fot. PAP/Andrzej Grygiel

B. Szydło na Śląsku: górnictwo potrzebuje wsparcia państwa

Kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera Beata Szydło spotyka się dziś z mieszkańcami województw śląskiego i świętokrzyskiego; odwiedza Zabrze, Kielce oraz Starachowice.

Rano w Zabrzu polityk PiS-u spotkała się z górnikami i przedstawicielami związków zawodowych. Złożyła także kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym tragedię w Kopalni Makoszowy. Górnicy, ich rodziny, mieszkańcy Śląska chcą być traktowani odpowiedzialnie, bo to właśnie tutaj bije gospodarcze serce kraju – mówiła poseł Beata Szydło.

Kandydatka PiS-u na premiera, wezwała obecną premier Ewę Kopacz do udzielenia informacji o rzeczywistych planach rządu względem polskiego górnictwa.

– Dzisiaj polski rząd, premier polskiego rządu ma obowiązek przyjechać tutaj na Śląsk, stanąć przed górnikami i odpowiedzieć: jaki jest plan w stosunku do polskiego górnictwa? Ale konkrety, nie kolejne zapewnienia. Dzisiaj górnicy czują się oszukani i mają prawo do takich odczuć. Bo jeżeli przez 8 miesięcy rząd nie wywiązywał się z realizacji porozumienia, które sam podpisał, to znaczy, że nie było intencji jego realizacji w momencie, kiedy go podpisywano. To znaczy, że nie ma żadnego planu, że nie ma żadnego pomysłu. Polskie górnictwo potrzebuje, żeby państwo je wsparło, żeby były inwestycje, rynki zbytu. Sami górnicy, przedstawiciele branży energetycznej – górniczej, wychodzą z propozycjami – mówiła Beata Szydło.

Obowiązkiem państwa jest zbudowanie stabilnej strategii rozwoju górnictwa i energetyki – fundamentu polskiej gospodarki – podkreśliła polityk.

Kandydatka PiS-u pytała też, jak się mają zapewnienia premier Kopacz o znaczeniu górnictwa dla gospodarki w kontekście propozycji projektu rozwoju energetyki do 2050 r. Zapisano w nim, że udział węgla kamiennego w polskim miksie energetycznym będzie się sukcesywnie zmniejszał – zaznaczyła wiceprezes PiS-u.

RIRM

drukuj