B. Nowicki: Zarząd Poczty Polskiej poprawę sytuacji widzi w zwalnianiu pracowników. Jeśli zwolni się wszystkich pracowników – oszczędzi się bardzo dużo pieniędzy, ale poczty nie będzie
Nie widać końca, ale nie widać nawet początku, ponieważ pracodawca przedstawił najpierw układ zbiorowy, który wypowiedział, a także zestaw pobożnych życzeń i mglistych obietnic, z których nic nie wynikało. Tam nie było nic konkretnego do podpisania. Natomiast kiedy strona związkowa przedstawiła materiał, na którym można było pracować i negocjować, to pracodawca stracił zainteresowanie rozmowami – podkreślił Bogumił Nowicki, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Związkowcy z Poczty Polskiej protestują przeciwko masowym zwolnieniom w spółce. Protestujący domagają się gwarancji bezpieczeństwa zatrudnienia i uczciwego wynagrodzenia. [czytaj więcej]
Jak wskazał Bogumił Nowicki, wszelkie rozmowy nie są prowadzone w dobrej wierze, a spotkania – jak dodał – to są negocjacje w sprawie układu zbiorowego, który został przez pracodawcę wypowiedziany.
– Termin tego wypowiedzenia upływa 28 lutego. W związku z tym firma zatrudniająca największą liczbę pracowników w naszym kraju będzie bez układu zbiorowego. Można powiedzieć, że to ewenement na skalę europejską i ewidentne działanie chuligańskie. Jest to nawet wbrew prawu europejskiemu i oczekiwaniom, bo Komisja Europejska oczekuje, że układów zbiorowych będzie przybywać, a nie ubywać – wskazał przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej.
Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że protest dotyczy trzech elementów: sporu dot. podwyżki wynagrodzenia, która nie została ustalona na właściwym poziomie przez pracodawcę, wypowiedzianego układu zbiorowego oraz masowych zwolnień pracowników.
Dodał, że odbyło się już kilka spotkań, a przy racjonalnym podejściu do sprawy negocjacje można by domknąć w ciągu dwóch, trzech spotkań.
– Nie widać końca, ale nie widać nawet początku, ponieważ pracodawca przedstawił najpierw układ zbiorowy, który wypowiedział, a także zestaw pobożnych życzeń i mglistych obietnic, z których nic nie wynikało. Tam nie było nic konkretnego do podpisania. Natomiast kiedy strona związkowa przedstawiła materiał, na którym można było pracować i negocjować, to pracodawca stracił zainteresowanie rozmowami. Mamy niezdolność do osiągnięcia porozumienia w kwestii podwyżki. Mamy niechęć i niezdolność do sprawy układu zbiorowego, jeśli chodzi o dobrowolne zwolnienia, które mają być finalizowane w postaci zwolnień grupowych – zwrócił uwagę Bogumił Nowicki.
Dodał, że zarząd, który obecnie funkcjonuje w Poczcie Polskiej, przez ponad rok wykrzesał jedynie pomysł na zwolnienie pracowników, jako element transformacji i podniesienie efektywności firmy.
– Zarząd w ten sposób widzi poprawę sytuacji, czyli zwalnia pracowników i oszczędza na tym pieniądze. Oczywiście docelowo, jeśli się zwolni wszystkich pracowników, oszczędzi się bardzo dużo pieniędzy, ale poczty nie będzie – podkreślił.
Przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej podkreślił, że protestujący są też gotowi na ewentualne ustępstwa. Jednak po stronie zarządu nie ma tej przestrzeni na ustępstwa, ponieważ – jak to określił Bogumił Nowicki – jest wariant: wszystko albo nic.
– Tak naprawdę ze strony zarządu to „nic”, a jeśli chodzi o nas, to „wszystko”, czyli ze wszystkiego mielibyśmy zrezygnować. Sytuacja wydaje się absurdalna – mówił gość audycji.
17 lutego ma się odbyć spotkanie zarządu Poczty Polskiej ze związkami zawodowymi zaangażowanymi w negocjacje dot. nowego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy.
Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



