fot. PAP/EPA

B. Netanjahu wygrał wybory w Izraelu

Likud Benjamina Netanjahu zwycięzcą wyborów w Izraelu. Według sondaży ugrupowanie zdobyło około 32 mandatów w 120-osobowym Knesecie. Ostateczne wyniki głosowania zostaną podane w piątek.

Pomimo toczącego się procesu w sprawie korupcji, defraudacji i nadużycia zaufania, Benjamin Netanjahu kolejny raz ma szanse zostać premierem Izraela.

– Dzisiejszego wieczoru osiągnęliśmy wielkie zwycięstwo – sprawiliśmy, że Likud stał się największą partią w Izraelu – oznajmił Benjamin Netanjahu.

Do sukcesu przyczyniła się udana kampania szczepień przeciw COVID-19 i seria porozumień pokojowych z krajami arabskimi. Działania premiera w tych kwestiach przełożyły się na nieco ponad 30 mandatów w Knesecie. Jeśli rezultaty powyborczych sondaży zostaną potwierdzone, Likud będzie musiał stworzyć koalicję, aby dalej utrzymać się u władzy. W 120-osobowym Knesecie do rządzenia niezbędne jest posiadanie 61 mandatów. Benjamin Netanjahu liczy na poparcie ugrupowań religijnych i – po raz pierwszy – skrajnej prawicy. Wtedy premier mógłby liczyć na 53 lub 54 miejsca w rządzie. Drugie miejsce we wtorkowych wyborach zajęła centrolewicowa partia Jesz Atid Jaira Lapida, która zdobyła 16-18 mandatów. To ugrupowanie spodziewa się poparcia partii lewicowych i centrowych, ale także niektórych ugrupowań prawicowych niezadowolonych z polityki obecnego premiera. Wtedy przeciwnicy Benjamina Netanjahu mogliby zdobyć 59 miejsc.

– Zacząłem już rozmowy z niektórymi liderami bloku zmian i oczywiście będę je kontynuował w najbliższych dniach – zapowiedział Jair Lapid.

Krajowa komisja wyborcza zadeklarowała, że ostateczne wyniki ogłosi w piątek. Następnie prezydent powierzy misję utworzenia nowego rządu na początku temu kandydatowi, który ma największe szanse na zbudowanie stabilnego gabinetu. Jeśli po tygodniach negocjacji nikomu się to nie uda, wtedy kolejne wybory odbędą się jeszcze w tym roku.

TV Trwam News

drukuj