B. Kownacki: Wracają czasy Donalda Tuska z pierwszej kadencji, który likwidował polską armię
Obecny rząd w pewnej części kontynuuje to, co zostało podjęte za rządów Prawa i Sprawiedliwości, ale nie jest dobrze. Morale polskiej armii słabną. Co rusz mamy jakieś afery związane m.in. z dramatami na poligonach, to nie miało wcześniej miejsca (…). Incydenty te pokazują, że po 2023 roku doszło do pewnego rozprzężenia armii. W wyniku tego dochodzi do skandalicznych zdarzeń. Choć są wydawane pieniądze na obronność, to jednak nie wykorzystujemy ich w całości. Niestety założenia, które są mniejsze niż pierwotne, nie są wykorzystywane. To jest pewien sygnał, iż dzieje się coś niedobrego. Jestem przekonany, że jest to związane nie z Ministerstwem Obrony Narodowej, a z Ministerstwem Finansów, które nie ma pieniędzy. Wracają czasy Donalda Tuska z pierwszej kadencji, który likwidował polską armię, zmniejszał ją znacząco, bo w 2015 roku liczyła poniżej 100 tysięcy żołnierzy – mówił Bartosz Kownacki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Za naszą wschodnią granicą od trzech lat toczy się wojna. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podczas swoich rządów inwestował w polską armię. Niestety, po przejęciu władzy przez Donalda Tuska część projektów nie jest kontynuowana, a morale polskiej armii słabną. Media coraz częściej obiegają informacje o seriach różnych dziwnych zdarzeń, które nie powinny mieć miejsca. Dodatkowo Ministerstwo Finansów nie ma pieniędzy na armię, a co za tym idzie, dążymy do czasów, w których Donald Tusk likwidował jednostki wojskowe.
– Obecny rząd w pewnej części kontynuuje to, co zostało podjęte za rządów Prawa i Sprawiedliwości, ale nie jest dobrze. Morale polskiej armii słabną. Co rusz mamy jakieś afery związane m.in. z dramatami na poligonach, to nie miało wcześniej miejsca. Oczywiście nieszczęśliwy wypadek może się zdarzyć każdemu, ale nagromadzenie tego rodzaju zdarzeń jest niepokojące. W ostatnim czasie po Polsce kursowały dwie tony min, czyli 1,5 tony materiału wybuchowego. One w nieznany sposób jeździły koleją ze wschodu kraju na zachód. Incydenty te pokazują, że po 2023 roku doszło do pewnego rozprzężenia armii. W wyniku tego dochodzi do skandalicznych zdarzeń. Choć są wydawane pieniądze na obronność, to jednak nie wykorzystujemy ich w całości. Niestety założenia, które są mniejsze niż pierwotne, nie są wykorzystywane. To jest pewien sygnał, iż dzieje się coś niedobrego. Jestem przekonany, że jest to związane nie z Ministerstwem Obrony Narodowej, a z Ministerstwem Finansów, które nie ma pieniędzy. Wracają czasy Donalda Tuska z pierwszej kadencji, który likwidował polską armię, zmniejszał ją znacząco, bo w 2015 roku liczyła poniżej 100 tysięcy żołnierzy. Dzisiaj można powiedzieć, iż mamy powtórkę z historii – stwierdził Bartosz Kownacki.
Polska jest gwarantem bezpieczeństwa krajów bałtyckich, dlatego powinniśmy posiadać silną armię. Nigdy nie wiadomo, co uderzy do głowy Władimirowi Putinowi, a więc po Ukrainie może przyjść czas na wojnę z krajami bałtyckimi, a potem z Polską.
– Po osłabionej Ukrainie następna będzie Polska, dlatego że my w tej części Europy jesteśmy gwarantem suwerenności wszystkich państw. Spójrzmy na to, że państwa bałtyckie bez naszego kraju nie będą w stanie istnieć i muszą mieć tego świadomość. Co więcej, jeżeli na Ukrainie doszłoby do zawieszenia broni, pokoju, to Ukraina bez Polski nie będzie istnieć, będzie zależna całkowicie od Rosji. W związku z tym Rosjanie wyciągnęli z tego wniosek i następnym planem uderzenia w przeciągu najbliższych lat może być Polska. Nie ma wątpliwości, że stan, morale polskiej armii i wyposażenie jej są sprawą kluczową – wskazał poseł PiS.
Bartosz Kownacki zauważył, że Donald Tusk od początku nie był zadowolony z wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA. „Koalicja 13 grudnia” nie do końca rozumie, że to w naszym interesie są dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ są gwarantem bezpieczeństwa dla Polski.
– Administracja Donalda Tuska usilnie próbuje zamontować na ambasadora USA człowieka, który obrażał Donalda Trumpa. Rafał Trzaskowski na konferencjach międzynarodowych spotyka się z przeciwnikami prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Tusk przez swoje wypowiedzi na platformie X próbuje budować alternatywę dla obecnej administracji amerykańskiej. Jeżeli prezydentem zostanie Rafał Trzaskowski, to skończy się to naprawdę dramatycznie. Donald Trump może podjąć różnego rodzaju nieprzewidywalne działania, które będą niekorzystne dla Polski. Trzeba uszanować to, że naród wybrał Donalda Trumpa i robić wszystko, aby relacje polsko-amerykańskie były dobre, bo to w Polsce są wojska amerykańskie. Prezydent USA dziś dobrze ocenia Polskę, więc mamy bagaż, kapitał do rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi, ale bardzo łatwo jest go roztrwonić nieodpowiednimi ruchami przez nieodpowiednich ludzi. Naszym bezpieczeństwem jest bezpieczna Europa i współpraca zarówno z Europą, jak i ze Stanami Zjednoczonymi – akcentował gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z Bartoszem Kownackim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



