fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Ataki na chrześcijan w Turcji

W Turcji narastają nastroje wrogie chrześcijanom.  Po raz drugi w tym roku zaatakowano katolicki kościół pod wezwaniem św. Marii w Trabzon, na północnym wschodzie kraju.

Po nieudanym zamachu bombowym w lutym tego roku tym razem kościół św. Marii w Trabzon ostrzelano z broni palnej. Szczęśliwie w obu przypadkach nie było żadnych ofiar, gdyż świątynia była pusta. Wierni ostrzegają o narastających nastrojach antychrześcijańskich. Pomimo skarg i zawiadomień składanych do władz, to Kościół i wspólnota są postrzegani jako winni – powiedział tureckiej agencji jeden z parafian. Podczas ostatniego zamachu bombowego, który nie doszedł do skutku, aresztowano 5 osób. Wszyscy wyszli już na wolność.

– Od początku XX wieku liczba chrześcijan w Turcji spada, jest ich zaledwie 0,5 % mieszkańców Turcji, niestety krok w stronę radykalizacji, który postępuje w tym kraju, sprawia, że chrześcijanie boją się o swoje życie – mówi ks. Rafał Cyfka z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Turcja pokazała jak traktuje chrześcijan, gdy w 1974 roku zagarnęła Cypr Północny – dodaje.

– Dzisiaj krajobraz północnego Cypru został całkowicie wyczyszczony z chrześcijaństwa, kościoły i klasztory są zbiorem gruzów – wskazuje ks. Rafał Cyfka.

Przypomnijmy, że w 2006 r. w Trabzon strzałem w tył głowy został zabity podczas modlitwy ks. Andrea Santoro. Egzekucji dokonał islamista. International Christian Concern, organizacja zajmująca się monitorowaniem prześladowań chrześcijan, podaje, że od tamtego czasu ataki na Kościół w Turcji przybrały na sile.

TV Trwam News/RIRM

drukuj