Argentyna: Wielki huk w Boże Narodzenie – każdy usłyszy o Dzieciątku

Argentyna to kraj pięciokrotnie większy od Polski, bardzo zróżnicowany kulturowo, ale złączony poprzez katolicyzm – oficjalną religię tego państwa. W ojczyźnie Papieża Franciszka Święta Bożego Narodzenia obchodzi się bardzo hucznie. Ks. Mirosław Żadziłko, misjonarz z Argentyny, dzieli się swoimi spostrzeżeniami.

– Argentyna stanowi najbardziej europejskie państwo w całej Ameryce Płd. Tu tradycja Bożego Narodzenia jest bardzo silna i widoczna, choć nie lśni tak jak w Polsce milionami lampek i bombek. Jest o wiele skromniejsza, ale przeżywana nie mniej uroczyście – podkreśla ks. Mirosław Żadziłko.

Argentyna (2)W Polsce Wigilia rozpoczyna się wraz z “pierwszą gwiazdką”. W Argentynie nie czeka się na nią.

– W kraju Papieża Franciszka raczej nie rozgląda się za świąteczną gwiazdką. Poza tym, jest ich tam tak dużo, że jeszcze nigdzie w życiu nie widziałem tak gwiaździstego nieba, jak w Ameryce Południowej. Związane jest to miedzy innymi z czystością powietrza, która jest tu rewelacyjna. Na południowej półkuli brak wielkich ośrodków przemysłowych, a większość powierzchni stanowi ocean. Obserwacje nieba południowego są zatem największym marzeniem astronomów mieszkających w Europie i w USA – akcentuje misjonarz.

Argentyna (4)Główne nabożeństwo, czyli Msza św. zwana Misa de Gallo (Msza Koguta) jest radosna, podniosła, pełna bożonarodzeniowych pieśni.

– Dzieci przygotowują inscenizacje ewangelii, jasełka, które tego dnia pełnią formę kazania.  Różnica jest taka, że Msza św. rozpoczyna się dosyć wcześnie, bo  o godz. 20.00-2100. Stąd też układ jest odwrotny niż w Polsce. Tu ludzie najpierw idą na Mszę św., a dopiero po powrocie jedzą wigilijną kolację – opowiada ks. Mirosław.

Argentyna (3)W Boże Narodzenie w Argentynie trzeba zapomnieć o zimnie, a tym bardziej o śniegu. Tu właśnie zaczyna się kalendarzowe lato, a dla dzieci wakacje, które będą trwały aż do marca.

Które z polskich, czy europejskich tradycji można spotkać również w Argentynie, a jakie zwyczaje są charakterystyczne dla tego kraju?

– Najbardziej tradycyjna jest oczywiście choinka wraz ze swoimi ozdobami. Choinki w niektórych kościołach ubiera się tutaj juz nawet od 8 grudnia tj. Niepokalanego Poczecia. Robi się oczywiście szopki noworoczne, ale zawsze najważniejsza jest figurka Jezusa dotykana i obcałowywana wielokrornie przez ludzi. W domach wkłada sie ją uroczyście o pólnocy do wcześniej przygotowanego, pustego złóbka. Nie ma naszego polskiego opłatka, aczkolwiek ludzie obdarowują się dobrymi życzeniami i prezentami, które przynosi święty Mikołaj – zaznacza ks. Mirosław Żadziłko.

– Jedzenie, jak wszędzie, musi być najlepsze. Tu króluje wołowina, więc nie ma co spodziewać się ryb lub dan wegetariańskich. Wigilia jest przesycona mięsem wolowym, tzn. asado (najpopularniejsze danie w Argentynie). Oczywiście jest też często pieczony prosiak oraz dodatki w postaci grilowanego kurczaka i kiełbasy. Dochodzą do tego sałatki warzywne z awokado, sałaty i jako ziemniaki, gotowana mandioka, u nas znana, jako juka. Na szczęście w pobliżu są polscy księża, z którymi spędzamy typowe polskie kolacje przy daniach bezmięsnych – dodaje ksiądz misjonarz.

Argentyna (6)Argentyńczycy podchodzą  inaczej do Świąt Bożego Narodzenia niż Polacy. Nie przywiązują zbytniej uwagi do przygotowań. Ich stół nie jest tak obfity, nie ma takiej różnorodności potraw.

– Przy stole najważniejsza jest rozmowa, atmosfera, spędzenie jej w rodzinnej bliskości. Mieszkańcy koncentrują się na rodzinnych spotkaniach, byciu razem – mówi ks. Mirosław.

Wigilia bardzo często odbywa się przy huku petard, jak podczas przywitania Nowego Roku. W Argentynie chodzi o to, aby zrobić jak najwięcej halasu – aby nikt nie przespał momentu radosci z  Bożego Narodzenia.

– Oczekujemy pewnej magii Świąt stworzonej przez świecidełka, prezenty, elegancje wystrojów i ubioru, a najpiękniejsza przecież jest ta stworzona przez nasze radosne usposobienie, uśmiech na twarzy, dobre słowo wobec innych, otwartość wobec różnic myślenia i działania, przebaczenie i zjednoczenie we wspólnym budowaniu relacji miłości. Jezus przynosi nam swój pokój i miłosierdzie –  tym dzielmy się z innymi. Życzę takiej obfitości łask bożych, aby starczyło na cały Nowy Rok 2016 w byciu aniołami dla innych – podkreśla misjonarz posługujący w Argentynie.

Argentyna (7)Ks. Mirosław Żadziłko, od 2009 r. pracuje na misjach w Argentynie w diecezji Misiones.

RIRM

drukuj