Amerykańskie władze coraz bardziej sceptyczne wobec planów zwycięstwa Wołodymyra Zełenskiego?
Plan zwycięstwa, z jakim do Stanów Zjednoczonych poleciał prezydent Ukrainy, według relacji medialnych miał nie wzbudzić entuzjazmu amerykańskiej administracji. Wołodymyr Zełenski planuje dalej zabiegać o jego realizację na rozmowach z sojusznikami w Ramstein.
W debacie generalnej 79. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent Andrzej Duda ostrzegał, że rosyjska agresja na Ukrainę nie może przerodzić się w kolejny zamrożony konflikt.
– Integralność terytorialna Ukrainy musi zostać przywrócona w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Logika podboju i lekceważenie prawa międzynarodowego muszą zostać powstrzymane – mówił prezydent Andrzej Duda.
W ubiegłym tygodniu, gdy w Organizacji Narodów Zjednoczonych padły te słowa polskiego prezydenta, Wołodymyr Zełenski zabiegał o poparcie swoich postulatów w trakcie rozmów z amerykańskimi politykami. W Waszyngtonie miał przestawić plan zwycięstwa, ale według doniesień „Wall Street Journal” jego wizja rozczarowała amerykańską administrację. W trakcie wizyty ukraińskiego przywódcy prezydent Joe Biden ogłosił pomoc wojskową dla Kijowa wartą około 8 mld dolarów. Wcześniej on i przywódcy 30 państw podpisali deklarację wsparcia odbudowy Ukrainy.
– Jasno dajemy do zrozumienia, że stoimy po stronie Ukrainy teraz i w przyszłości – akcentował Joe Biden.
Prezydent Wołodymyr Zełenski oczekuje, że decyzja Amerykanów co do planu zwycięstwa, jaki przedstawił, zapadnie w ciągu miesiąca. Ukraiński przywódca, gdy przemawiał w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ostrzegał, że czasu nie jest dużo.
– Teraz, gdy zbliżamy się do trzeciej zimy tej wojny, Rosja po raz kolejny próbuje zniszczyć nasz system energetyczny, a tej jesieni są jeszcze bardziej cyniczni. Przygotowują się do ataku na nasze elektrownie jądrowe – trzy z nich – mamy te informacje i dowody na to – wskazywał Wołodymyr Zełenski.
Za oceanem W. Zełenski szukał poparcia po obu stronach amerykańskiej sceny politycznej. Spotkał się z wiceprezydent Kamalą Harris.
– Stany Zjednoczone wspierają Ukrainę nie z miłości bliźniego, ale dlatego, że leży to w naszym strategicznym interesie – podkreśliła Kamala Harris.
Doszło do spotkania prezydenta Ukrainy z Donaldem Trumpem. Kandydat Republikanów zadeklarował działania zmierzające do zakończenia wojny.
– Będziemy bardzo współpracować z obiema stronami, żeby to załatwić. To musi się kiedyś skończyć – wskazał Donald Trump.
Spotkania te miały dać Wołodymyrowi Zełenskiemu pewność, że Ameryka – bez względu na wynik wyborów prezydenckich – nie zostawi Ukrainy samej na froncie – zauważył dr Bogdan Pliszka z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.
– Ukraina bez międzynarodowej pomocy na pewno nie poradzi sobie z Rosją – podsumował dr Bogdan Pliszka.
Wybory prezydenckie w USA odbędą się 5 listopada.
TV Trwam News



