fot. PAP/EPA

Amerykanie z ofertą dla Europy

Po tym jak Amerykanie wezwali Europę, by zrezygnowała z rosyjskich surowców, zapewniają, że sami są w stanie wypełnić po Rosji lukę w dostawach LNG.

 Stany Zjednoczone stawiają sprawę jasno: chcą, by Europa przestała finansować wojnę kupując surowce od Władimira Putina. Mają własny pomysł na uniezależnienie się Unii od rosyjskiego gazu. Amerykański sekretarz energii zapowiada, że dostawy surowca ze Stanów i innych źródeł mogą w pełni zastąpić to, co płynie dziś z Moskwy i to szybciej, niż planuje Komisja Europejska.

 – Im szybciej uda nam się zastąpić rosyjski gaz, tym większą presję możemy wywrzeć na prezydenta Putina. (…) Całość dostaw rosyjskiego gazu można zastąpić amerykańskim skroplonym gazem ziemnym i uważam, że tak się stanie – powiedział Chris Wright, sekretarz energii USA.

 Jego słowa wpisują się w retorykę Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych wprost zaapelował na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ o przecięcie dostaw z Rosji. Skupił się zwłaszcza na ropie. Planuje poprosić o rezygnację z rosyjskich surowców premiera Węgier Victora Orbana. Jednocześnie ocenił, że Ukraina, przy wsparciu Europy, jest w stanie odzyskać pełnię swojego terytorium. To mocny sygnał, który przełożył się także na rynki. Ceny ropy naftowej na globalnych giełdach zanotowały największe wzrosty od tygodnia. Inwestorzy zakładają, że ostrzejsza linia wobec Rosji może oznaczać zakłócenia w dostawach rosyjskich surowców i konieczność szukania nowych źródeł energii.

 

TV Trwam News

drukuj