fot. PAP/Andrzej Grygiel

Akcja protestacyjna w gliwickim zakładzie Opla

Związkowcy z zakładu Opla w Gliwicach rozpoczęli akcję protestacyjną.  Główny powód to brak realizacji zapisów porozumienia, które w połowie ubiegłego roku zakończyło spór zbiorowy z zarządem koncernu.

Chodzi przede wszystkim o zapis dotyczący zmiany harmonogramu pracy. Strona społeczna podnosi, że obecnie panuje chaos. Grafik pracy jest zmieniany z godziny na godzinę.

W efekcie – jak zaznaczają związkowcy – odbija się to negatywnie na ich pensjach.

Mariusz Król, przewodniczący NSZZ „Solidarność” General Motors Manufacturing Poland, podkreśla, że związkowcy są otwarci na rozmowy z pracodawcą. Nie wyklucza jednak strajku generalnego.

Podejmujemy wszelkie próby nawiązania rozmów celem zawarcia porozumienia. Jeżeli te próby – podejmowane przez organizacje związkowe – nie przyniosą takiego rezultatu, akcji strajkowej wykluczyć nie można – tłumaczy Mariusz Król.

Związkowcy wysłali pismo do zarządu spółki w Europie, w którym opisali sytuację. W zakładzie zostaną przeprowadzone masówki. Od 12 lutego rozpocznie się akcja oflagowania gliwickiego zakładu. W polskim oddziale zatrudnionych jest ok 3,5 tys. osób.

RIRM

drukuj