fot. PAP/Jerzy Ochoński

Akcja informacyjna stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk ws. modelu na rzecz równego traktowania

Pomocny dla seniorów i niepełnosprawnych czy propagujący środowiska LGBT wśród dzieci? Na temat gdańskiego modelu na rzecz równego traktowania spór trwa już od miesięcy. Stowarzyszenie Odpowiedzialny Gdańsk prowadzi akcję informacyjną, która ma uświadomić mieszkańcom Gdańska, jakie zagrożenia niesie za sobą program.

 Model na rzecz równego traktowania przewiduje dla dzieci w gdańskich szkołach dodatkowe zajęcia z tzw. edukacji seksualnej.

 – Będą zupełnie z innego klucza prowadzone niż to, co jest w ramach wychowania do życia w rodzinie. I to będzie tzw. edukacja seksualna typu B, promowana przez Światową Organizację Zdrowia. Te normy są bardziej rozpasaniem seksualnym i technicznym omawianiem niż wychowaniem – mówi ks. Krzysztof Gidziński, wikary w parafii Ducha Świętego i św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Gdyni.

Rodzice są zaniepokojeni.

 – Jestem zatroskana o ich rozwój, o ich przyszłość. Obawiam się tego, że możemy nie być jako rodzice informowani o zajęciach na temat zbyt szeroko rozumianej tolerancji – zaznacza mieszkanka Gdańska, matka czwórki dzieci.

Mieszkańcy Gdańska podkreślają, że proponowany program będzie miał zły wpływ na dzieci.

 – Ten program prowadzi do demoralizacji dzieci – wskazuje Jolanta mieszkanka Gdańska.

Stowarzyszenie Odpowiedzialny Gdańsk organizuje konferencje, by uświadamiać tych rodziców, którzy nie są jeszcze świadomi zagrożenia.

 – Szkolenia, które mówią o tym, że można wybierać, zmieniać sobie płeć, że to, że urodziło się dziewczynką, nie musi znaczyć, że ma się wyrosnąć na kobietę, że relacja damsko-męska nie jest jedyną ścieżką wyboru, że można mieć różną, a nawet nieskończoną liczbę tożsamości seksualnych do wyboru – wyjaśnia Monika Baran ze stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk.

Jest sposób, dzięki któremu w pewnym stopniu można uchronić przed tym dzieci.

 – Chodzi nam przede wszystkim o to, by rodzice nie podpisywali na początku roku szkolnego takiej ogólnej deklaracji, że zgadzają się na wszystkie zajęcia, które są w szkole, warsztaty różnego rodzaju – zaznacza ks. Krzysztof Gidziński.

Tylko by dokonywali świadomego wyboru. Przyszłość gdańskiego modelu na rzecz równego traktowania jest jeszcze niepewna. Wojewoda pomorski w całości zaskarżył uchwałę rady miasta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W tej sprawie petycję do wojewody podpisało 13 tys. osób.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj