fot. PAP/EPA

A. Blinken: W Afganistanie pozostało ponad 100 Amerykanów, którzy wyrazili wolę opuszczenia kraju

Szef dyplomacji USA Antony Blinken poinformował w poniedziałek, że w Afganistanie pozostało ponad 100 Amerykanów, którzy wyrazili wolę opuszczenia kraju. Jak dodał, USA będzie nadal pomagać im wydostać się z Afganistanu.

Antony Blinken powiedział, że liczba obywateli USA chcących opuścić kraj mieści się między 100-200, jednak precyzyjne jej określenie nie jest łatwe.

„Wielu z nich to wieloletni mieszkańcy Afganistanu. Wielu to podwójni obywatele z głębokimi korzeniami. Dla wielu jest to bolesny wybór” – powiedział sekretarz stanu USA. Zapewnił jednak, że „zobowiązanie Ameryki” wobec nich trwa dalej, także wobec tych, którzy zmienią zdanie na temat pozostania w kraju.

Antony Blinken podkreślił, że w ciągu ostatnich 18 dni amerykańscy dyplomaci wykonali ponad 55 tys. telefonów i wysłali 33 tys. e-maili do obywateli USA w Afganistanie, dając im wiele możliwości opuszczenia kraju. Stwierdził też, że operacja ewakuacyjna była jednym z najtrudniejszych wyczynów w historii, choć przyznał, że „dziesiątki tysięcy” afgańskich współpracowników USA i innych narażonych na represje Afgańczyków pozostało w kraju.

„Nasze zobowiązanie wobec nich nie ma terminu końcowego” – powiedział Antony Blinken, dodając że USA będą wywierać presję na talibach, by pozwolili na emigrację afgańskich sojuszników Ameryki.

„Rozpoczął się nowy rozdział w historii zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Afganistanie. Nasza misja wojskowa się zakończyła. Rozpoczęła się misja dyplomatyczna” – oznajmił. Jednocześnie poinformował, że ambasada USA w Kabulu przeniesie się do Dauhy w Katarze i stamtąd będzie koordynować m.in. międzynarodowe rozmowy z talibami, by zapewnić, że zrealizują swoją obietnicę umożliwienia opuszczenia kraju przez wszystkich, którzy tego chcą, w tym „tych, którzy pracowali z Amerykanami”.

„Talibowie chcą międzynarodowego uznania. Ale na jakiekolwiek uznanie czy wsparcie będą musieli zasłużyć” – powiedział Antony Blinken. Jak wyjaśnił, ma przez to na myśli m.in. umożliwienie swobodnego przepływu osób, dotrzymanie zobowiązań ws. walki z terroryzmem, powstrzymanie się od odwetów i szanowanie praw człowieka.

Szef dyplomacji USA zapowiedział też, że Ameryka będzie kontynuować pomoc humanitarną dla Afganistanu, zaznaczając, że będzie ona płynąć nie do nowych afgańskich władz, lecz m.in. agencji ONZ i organizacji pozarządowych.

PAP

drukuj