fot. Tomasz Strąg

25 września odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich w Rudzie Śląskiej

Dwaj byli wiceprezydenci miasta – Michał Pierończyk i Krzysztof Mejer – zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich w Rudzie Śląskiej.  Odbędzie się ona 25 września.

Pierwsza tura nie przyniosła rozstrzygnięcia. Michał Pierończyk uzyskał w niej 36,41 proc. głosów, a Krzysztof Mejer – 26,85 procent. Obaj byli współpracownikami zmarłej w czerwcu prezydent Grażyny Dziedzic.

Druga tura wyborów w Rudzie Śląskiej odbędzie się bez kandydata popieranego przez PiS. Poseł Marek Wesoły, którego wsparł prezes PiS, ale który startował z własnego komitetu, zajął bowiem 3 miejsce. Poparło go 26,41 proc. wyborców.

Niektórzy wskazywali, że wybory w Rudzie Śląskiej to test przed najbliższymi wyborami do parlamentu. Według dr Tomasza Teluka, politologa, ich wyniki nie są jednak miarodajne i nie dają podstaw, by twierdzić, że Zjednoczoną Prawicę czeka porażka.

Wyniki wyborów uzupełniających na poziomie lokalnym nie dają żadnych podstaw do ferowania jakichkolwiek wyroków odnośnie przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. O tym mówią sondaże. Są one niezmienne. Na czele jest Zjednoczona Prawica, która posiada bezpieczną przewagę nad kolejnymi ugrupowaniami. Obserwując to, co dzieje się w obozie opozycyjnym, dyskusje odnośnie tego, że premier czy Jarosław Kaczyński są czynnymi agentami rosyjskimi, to dochodzi już do niewyobrażalnych absurdów i świadczy o kondycji intelektualnej całego obozu opozycyjnego – zauważył dr Tomasz Teluk.

Politolog ocenił, że świadczy to także o tym, że opozycja nie ma pomysłu, jak w sposób demokratyczny przejąć władzę. Zdaniem dr Tomasza Teluka oznacza to stabilizację polityczną w naszym kraju na jedną lub dwie kolejne kadencje.

RIRM

 

drukuj