fot. pl.wikipedia.org

2017 Rokiem Świętego Brata Alberta

Rok 2017 został ogłoszony zarówno przez Episkopat, jak i przez Sejm Rokiem Świętego Brata Alberta. To okazja do odkrycia na nowo charyzmatu tego apostoła ubogich.

Adam Chmielowski – człowiek wyjątkowego talentu i wrażliwy artysta malarz przez lata szukał coraz dojrzalszych wymiarów piękna, dobra i prawdy. Znalazł je w drugim człowieku – i to w tym najbiedniejszym, w którego twarzy dostrzegł znieważone oblicze Chrystusa.  W pełni sił twórczych porzucił karierę, aby w 42 roku życia oddać swe siły temu, „co najważniejsze” – pomocy ludziom bezdomnym. Przywdział habit zakonny i złożył śluby zakonne dając początek zgromadzeniom Braci i Sióstr Posługujących Ubogim, czyli Albertynów i Albertynek. Za przykładem świętego idą pracownicy i wolontariusze Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta.

– Pomagamy w ten sposób, że przede wszystkim mamy punkt wydawania odzieży, gdzie ubranie, bieliznę, buty wydajemy osobom bezdomnym i z rodzin ubogich. Wydajemy też pieczywo i żywność 2 razy w tygodniu, we wtorki i w czwartki – mówi pani Lucyna Lubińska.

W dzieło włączają się zarówno pracownicy towarzystwa, jak i wolontariusze.

– Jesteśmy przy rozdziale wszystkich rzeczy, które przychodzą. Najwięcej pomagają wolontariusze, którzy są potrzebni w każdej dziedzinie i oczywiście darczyńcy, którzy często ofiarują bardzo dużo rzeczy, z których korzystają później odbiorcy, czyli podopieczni – wskazuje pani Danuta Papież, która od czternastu lat angażuje się w działalność Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta.

Pomoc ubogim jest możliwa dzięki tym, którzy chcą dzielić się z innymi. Potrzeby wciąż są duże i pomoc jest nadal potrzebna.

– Bardzo bym apelowała do ludzi dobrej woli, którzy czegoś nie potrzebują, ale żeby te rzeczy były w dobrym stanie, bardzo prosimy o wszystko […] co komu zbywa, ale jest w dobrym stanie – mówi pani Elżbieta Szczepaniak.

Kapelanem i duchowym opiekunem towarzystwa pomocy św. Brata Alberta w Krakowie jest ksiądz Piotr Walczak. Kapłan przypomina, że Brat Albert zamieszkał z ubogimi właśnie w Krakowie.

– Św. Brat Albert na krakowskim Kazimierzu zakładał noclegownie. Tutaj zamieszkał razem z najuboższymi i im posługiwał. Posługiwał przede wszystkim przez to, że zdobywał dla nich środki materialne, ale też dbał o to, żeby ich formować, dawać im przykład chrześcijańskiego życia, żeby oni żyli Ewangelią i pragnęli nawrócenia oraz życia godnego dla człowieka – podkreśla ks. Piotr Walczak z towarzystwa św. Brata Alberta.

Miłość do drugiego człowieka przynosi dobre owoce.

– Moja przygoda z towarzystwem św. św. Brata Alberta zaczęła się 4 lata temu. Akurat wtedy zamieszkałem w domu, który prowadzą bracia Albertyni. Gdy tam zamieszkałem, przestałem pić i nie piję do dnia dzisiejszego. Wspomagam się terapią, ale generalnie nie piję już cztery lata – mówi pan Tadeusz.

Z kolei Pan Wiesław jest zarówno podopiecznym, jak i sam pomaga, jako wolontariusz.

– Cieszy mnie to, że pomagam innym ludziom, że jestem w stanie pomóc – zaznacza pan Wiesław.

Rozpoczynający się rok przybliży nam postać i charyzmat św. Brata Alberta przez różne wydarzenia – pielgrzymki do krakowskiego sanktuarium Ecce Homo, Msze Święte, specjalne wydarzenia kulturalne, a przede wszystkim szereg inicjatyw propagujących pomoc najuboższym.

Obchody roku albertyńskiego będą miały również wymiar państwowy. Rok 2017 ustanowiony został bowiem przez Sejm rokiem Adama Chmielowskiego – św. Brata Alberta.


TV Trwam News/RIRM

drukuj