Związkowcy: Mamy dużo czasu
Organizacje związkowe, a przede wszystkim dwie największe: NSZZ „Solidarność” i Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego, nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ewentualnego strajku generalnego.
Józef Czyczerski, przewodniczący zakładowej „Solidarności”, oraz Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, ocenili negatywnie decyzję podjętą we wtorek przez rząd o dalszej prywatyzacji KGHM. – Ale jest i dobra wiadomość, ponieważ rząd zamierza to uczynić w 2010 roku, a to oznacza, że mamy dużo czasu na podjęcie decyzji. Nie wykluczamy strajku generalnego, ale będzie on już po prostu ostatecznością. Chcemy najpierw wykorzystać inne środki, takie jak np. spór zbiorowy czy referendum wśród załogi – deklaruje Zbrzyzny. Czyczerski dodaje, że decyzja zostanie podjęta „bez pośpiechu i niepotrzebnych emocji”. – Mamy dużo czasu i chcemy go dobrze wykorzystać – stwierdza.
W wydanym przez obydwa związki specjalnym komunikacie adresowanym do pracowników KGHM z ubolewaniem przyjęto stanowisko rządu w sprawie dalszej prywatyzacji firmy. „Nie damy się wciągnąć w zaplanowany z premedytacją scenariusz napisany dla Polskiej Miedzi przez rząd premiera Donalda Tuska. Najważniejszym zadaniem stojącym dzisiaj przed organizacjami związkowymi Polskiej Miedzi jest zabezpieczenie miejsc pracy, godziwego wynagrodzenia oraz funkcjonowania całego regionu Zagłębia Miedziowego. Zapewniamy pana premiera, że nie wpiszemy się w planowany od dłuższego czasu plan wyprzedaży polskiego majątku, rozpisany przez liberałów z Platformy Obywatelskiej” – napisali w komunikacie szefowie dwóch największych miedziowych związków zawodowych.
Marek Zygmunt
