Znak wiary

Z ks. bp. Stefanem Regmuntem, ordynariuszem zielonogórsko-gorzowskim,
rozmawia Małgorzata Pabis

Jak doszło do powstania na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej
najwyższego w świecie pomnika Chrystusa Króla?

– W 2000 roku w Świebodzinie odbyła się uroczysta intronizacja i oddanie się
miasta Chrystusowi Królowi Wszechświata. Po tej uroczystości wierni zastanawiali
się, jak ten fakt uzewnętrznić. Wraz z proboszczem doszli do wniosku, że może
warto postawić taką wielką figurę. Krzyż na Giewoncie już przecież był. Figura
byłaby czymś nowym, podjęto więc starania, żeby stanęła. Wystąpiono o różne
pozwolenia na budowę, przygotowywano projekt, zdobywano środki. Budowę
fundamentów rozpoczęto już w 2005 roku. Ale myliłby się ten, kto myślałby, że
wszystko szło gładko. Te lata usiane były różnymi trudnościami. Zamykano budowę,
stawiano wciąż nowe wymagania. Szukano sposobów, aby zatrzymać budowę pomnika.
Wszystkiemu towarzyszyły artykuły w prasie, które wyśmiewały inicjatywę. Jednak
duża część parafian oraz przyjaciół dzieła intronizacji Chrystusa Króla trwała
przy swoim zamiarze. Byli w tym obecni także polscy biskupi. Kiedy przyszedłem
do diecezji, zwołałem trzy spotkania, podczas których rozmawiałem z różnymi
ludźmi zaangażowanymi w budowę. Po trzecim takim spotkaniu dostaliśmy zielone
światło…

Głosy krytyczne jednak ciągle się pojawiają…

– Najpierw trzeba powiedzieć, że figura budzi szacunek i podziw. Oczywiście
są ci, którzy nie budowali, nie fundowali i dziś, jakby dla swojego
usprawiedliwienia, "pojękują". Sam słyszałem, jak w telewizji mówiono, że pomnik
będzie rozpraszał kierowców, a przecież to totalna bzdura. Czy kolorowe, często
jaskrawe billboardy nie są niebezpieczne dla kierowców? A przecież jest ich
wokół pełno. Jeszcze raz podkreślę, większość ludzi z wielkim szacunkiem odnosi
się do tego dzieła, ale nie możemy zapominać, że jest też mała grupa, która
próbuje je zdeprecjonować.

Jakie jest przesłanie pomnika Chrystusa Króla Wszechświata?

– Po pierwsze, jest znakiem wiary ludzi. To, co się przeżywa, powinno być
uzewnętrzniane nie tylko przez właściwe życie, ale także przez różne symbole.
Przez ten pomnik chcieliśmy oddać cześć Chrystusowi Królowi Wszechświata. Dziś
deprecjonuje się wartości nieprzemijające, jak choćby wiarę. Wszystko sprowadza
się do tego, co jest na ziemi. Ogromnie postępuje laicyzacja, więc my chcemy
publicznie wyznawać naszą wiarę. Po drugie, pomnik stoi poza terenem kościoła,
jest więc dla innych znakiem naszej więzi z Bogiem. W ten sposób dajemy innym
okazję, aby zastanowili się nad swoim życiem i zadali sobie czasem trudne, ale
jakże ważne pytania. Po trzecie wreszcie, pomnik stoi w pobliżu sanktuarium
Miłosierdzia Bożego i niejako wskazuje, że warto skorzystać z tego miejsca – z
sakramentu pokuty, z Eucharystii, z różnych konferencji, z wszystkiego, co
znajduje się w tym miejscu. Tylko bowiem w miłosierdziu Bożym świat znajdzie
pokój, a człowiek szczęście.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj