Ziemia zadrżała. Haiti doszczętnie zniszczone

Dramat na Haiti. Największe od dwustu lat w tym rejonie trzęsienie ziemi o sile 7 stopni w 10-stopniowej skali Richtera zniszczyło ten karaibski kraj. Stolica Port-au-Prince jest zrównana z ziemią. Władze szacują, że pod gruzami życie straciło ponad 100 tysięcy osób. Dokładna liczba ofiar nie jest jednak znana. Nie ma też informacji na temat losu co najmniej czterech Polaków. Kataklizm dotknął prawie trzech milionów osób, czyli jedną trzecią mieszkańców wyspy. Trwa chaotyczna akcja ratownicza utrudniona przez całkowicie zerwaną łączność, zniszczone drogi i lotnisko.

Epicentrum wstrząsu miało miejsce 10 km na zachód od Carrefour, w pobliżu stolicy Port-au-Prince, na głębokości 30 kilometrów. Zniszczona komunikacja nie pozwala na razie oszacować strat, ale według raportu Międzynarodowej Federacji Czerwonego Krzyża, która już rozpoczęła pomoc, może być nawet 3 miliony poszkodowanych. Rzecznik organizacji Paul Conneally podkreślił, że mała wysepka na Morzu Karaibskim jest słabo przygotowana do radzenia sobie w przypadku tak silnego kataklizmu. Haiti, które jest jednym z uboższych krajów na świecie, liczy ok. 9 mln mieszkańców. W wyniku trzęsienia ziemi został zniszczony pałac prezydencki National Palais, jednak prezydent Rene Preval i jego żona uszli z życiem. W gruzach legła także kwatera główna ONZ oraz Petionville – przedmieścia Port-au-Prince, zamieszkiwane przez wielu dyplomatów i zamożnych Haitańczyków. – Szpitale nie mogą poradzić sobie ze wszystkimi ofiarami – powiedział były senator doktor Louis-Gerard Gilles, który pomaga ofiarom kataklizmu. – Haiti musi się modlić. My wszyscy musimy się razem modlić – zaznaczył.

Ciemna chmura pyłu przysłoniła niebo nad Port-au-Prince na wiele godzin. Dziesiątki tysięcy ludzi pod gruzami, niektóre dzielnice całkowicie opustoszały. Chaos. Setki zszokowanych ocaleńców błąkało się po ulicach wśród jęków rannych. Tysiące ludzi straciło dach nad głową, wielu zginęło przygniecionych gruzami budynków, których konstrukcje są zazwyczaj słabe i niebezpieczne nawet w normalnych warunkach. Według dziennika „El Mundo”, kataklizm mógł zniszczyć połowę domów w stolicy. Rzecznik Departamentu Stanu w Waszyngtonie Philip J. Crowley poinformował, że urzędnicy wyspy byli pogrążeni „dosłownie w ciemności”, po awarii elektryczności. – Mówili o zawalonych budynkach, o upadających murach. Widzieli na ulicach wiele ciał przygniecionych gruzami, dlatego skutki tragedii będą bardzo poważne – powiedział Crowley cytowany przez Fox News. W trzęsieniu ziemi stracił życie metropolita Port-au-Prince, 61-letni ks. abp Serge Miot – podała watykańska agencja prasowa Misna.

Premier Haiti powiedział, że w trzęsieniu ziemi mogło zginąć ponad 100 tysięcy osób. Zastrzegł, że pragnie, aby te statystyki okazały się zawyżone. – Ale tak wiele budynków, tak wiele dzielnic zostało całkowicie zniszczonych. W niektórych dzielnicach nie widać ani jednego człowieka – relacjonował. Prezydent Rene Garcia Preval liczby ofiar nie precyzował, zaznaczając, że są ich „tysiące”, ale władze muszą dopiero oszacować skalę zniszczeń.

Żołnierze misji stabilizacyjnej, którzy w większości pochodzą z Brazylii, przetrząsali wczoraj gruzowisko, szukając ewentualnych ocalonych w ruinach pięciopiętrowej kwatery głównej ONZ. Nikogo nie udało się uratować. Wiele osób z personelu jest zaginionych, włącznie ze specjalnym przedstawicielem sekretarza generalnego ONZ na Haiti, Tunezyjczykiem Hedim Annabim, który był w budynku. Wieczorem potwierdzono jego śmierć. Co najmniej czterech brazylijskich żołnierzy straciło życie podczas trzęsienia. Chińskie agencje informacyjne podały, że zginęło ośmiu Chińczyków stacjonujących na Haiti. Dziesięciu uznano za zaginionych. Zginęło 3 ONZ-owskich żołnierzy z Jordanii, a 21 jest rannych. Na wyspie od 2004 roku stacjonuje około 9 tys. żołnierzy i policjantów ONZ. Wtedy w wyniku zamachu stanu i niepokojów społecznych obalono tam prezydenta.

Nieznany jest los czterech z co najmniej ośmiu przebywających na Haiti Polaków. Rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski przyznał wczoraj, że resortowi nie udało się jeszcze skontaktować z polskim konsulem honorowym w tym państwie.

Kraj pogrążony jest w chaosie. – Przede mną ulica pękła na pół i otworzyła się wielka rozpadlina – opowiadał hiszpańskim dziennikarzom jeden z ocalonych. – To katastrofa! Ulicami stolicy przechodzę obok martwych ciał. Mnóstwo ludzi zostało zasypanych gruzami. Główny szpital się zawalił. Potrzebna nam jest pomoc. Potrzebujemy inżynierów – apelowała w rozmowie z gazetą „Miami Herald” Elisabeth Preval, małżonka prezydenta. Szpitale z trudnością udzielają rannym pomocy. Nie ma w nich już ani miejsc, ani koniecznych lekarstw. Sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że nie ma prądu, a co gorsza – zaczyna brakować wody.

W Port-au-Prince uszkodzona została także ambasada USA. Wczoraj rano helikopter amerykańskiej Straży Przybrzeżnej ewakuował czterech ciężko rannych pracowników tej placówki, którzy zostali przewiezieni do szpitala w bazie Guantanamo na Kubie. Ich stan lekarze określają jako krytyczny.

Rzecznik Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej Elisabeth Byrs poinformowała, że na skutek kataklizmu zawaliło się m.in. główne więzienie w stolicy Haiti, z którego uciekli skazani.

O pomoc dla Haiti zaapelował Papież Benedykt XVI podczas wczorajszej audiencji ogólnej w Watykanie. – Pragnę teraz skierować apel w związku z dramatyczną sytuacją, w jakiej znalazło się Haiti. Myśl moją kieruję w szczególności do ludności boleśnie dotkniętej kilka godzin temu przez niszczycielskie trzęsienie ziemi, które przyczyniło się do poważnych strat w ludziach, wielkiej liczby pozbawionych dachu nad głową i zaginionych oraz ogromnych szkód materialnych – powiedział Benedykt XVI. Wezwał wiernych do modlitwy za ofiary katastrofy i za ich rodziny oraz zapewnił o swej duchowej bliskości. – Wzywam wszystkich do wielkoduszności, aby nie zabrakło tym braciom i siostrom, znajdującym się w potrzebie i boleści, naszej konkretnej solidarności i czynnego wsparcia ze strony wspólnoty międzynarodowej – zaapelował Ojciec Święty.

Świat zareagował szybko. Amerykańska Agencja Pomocy Zagranicznej zwróciła się do specjalnych zespołów ratowniczych w Kalifornii, Wirginii i na Florydzie, aby udały się na Haiti, poszukiwały ofiar i udzielały pomocy rannym. Brazylia przekazała 10 mln USD i samolot z 14 tonami żywności. Wyśle też osiem dodatkowych samolotów z pomocą. Trzy kolejne z lekami, kocami i środkami dezynfekującymi obiecała Hiszpania. Kanada skierowała na Haiti oddział policji, a także saperską jednostkę wojskową, która przeprowadzi rozeznanie co do niezbędnej pomocy logistycznej.

Rząd Wenezueli wysłał samoloty transportowe z żywnością, medykamentami i wodą pitną oraz 50 funkcjonariuszy, którzy będą pomagać ofiarom. Meksyk, który w 1985 roku nawiedziło trzęsienie ziemi, które pochłonęło ok. 10 tys. ofiar, planuje wraz z Rosją wysłać lekarzy, ekspertów od zniszczeń infrastruktury i psy wyszkolone do poszukiwania zaginionych wśród gruzów. Z kolei Unia Europejska zapowiedziała, że prześle 3 mln euro na pomoc Haiti. – Trzy miliony euro to maksymalna kwota, którą mogliśmy odblokować w trybie pilnym. W miarę rozwoju sytuacji w najbliższych tygodniach kwota ta może się zwiększyć – powiedział rzecznik KE ds. pomocy rozwojowej i humanitarnej John Clancy cytowany przez PAP. Przypomniał, że Haiti otrzymuje co roku ok. 20 mln euro w ramach pomocy rozwojowej.

Gotowość do wyjazdu na Haiti zadeklarowali wczoraj także polscy ratownicy z Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności, którzy czekają na decyzję rządu w tej sprawie. Do MSWiA wpłynęła też prośba o otwarcie zbiórki publicznej.

To najsilniejsze trzęsienie ziemi, które nawiedziło Haiti od 1770 roku. Doszło do niego we wtorek o 16.53 czasu lokalnego (21.53 czasu polskiego). Jak podają różne źródła, miało od 7 do 7,3 stopnia w skali Richtera. Wywołana nim siła wstrząsów porównywalna jest do wybuchu ponad 200 tys. ton trotylu. Po głównym trzęsieniu nastąpiło ponad 30 mniejszych wstrząsów wtórnych o sile od 4,5 do 5,9 stopnia. Większość mieszkańców wyspy żyje w skrajnej nędzy i po latach polityki stabilizacyjnej wciąż nie udało się stworzyć realnych standardów budowy domów. Według badań z listopada 2008 roku, które przeprowadzono po tym, jak zawaliła się szkoła w Petionville, około 60 proc. budynków jest zbyt niebezpiecznych, by móc w nich mieszkać. Wtorkowe trzęsienie ziemi było odczuwalne w Republice Dominikańskiej, która dzieli z Haiti wyspę Hispaniola. Wstrząsy odczuli również mieszkańcy Kuby. Ich skutki nie były jednak tak dramatyczne jak na Haiti. Kubańskie władze w obawie przed tsunami i wstrząsami wtórnymi ewakuowały część mieszkańców wybrzeża.


Wojciech Kobryń

Współpraca Marta Ziarnik

*****************************************


Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło specjalny telefon dla osób, których bliscy wyjechali na Haiti: (22) 523 86 92 lub (22) 523 86 78 lub adres mailowy: [email protected]

Caritas Polska włączyła się w pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi

CARITAS POLSKA

ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9,

01-015 Warszawa

Bank PKO BP SA 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526

Bank Millennium SA 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384

z dopiskiem: HAITI

WYŚLIJ SMS O TREŚCI „POMAGAM” NA NUMER 72052; koszt 2,44 zł z VAT.



Geolodzy: Zawinił uskok



Już w 1999 r. w trakcie konferencji geologicznej w Puerto Plata na Dominikanie ustalono, że cały region graniczny zachodnich Karaibów i Ameryki Północnej leży w bardzo aktywnej sejsmicznie części globu. Jak ustalili wówczas eksperci, oznacza to, że m.in. Haiti jest narażone na silne trzęsienie ziemi, które zaatakować może niespodziewanie.

W raporcie na zakończenie konferencji podkreślono, że uskok płyty tektonicznej przebiega przez niemal cały kraj z północy na południe, co stwarza ogromne zagrożenie dla wszystkich jego mieszkańców. Podobnego zdania było pięciu naukowców, którzy przedstawiali swoją analizę podczas takiej samej konferencji 9 lat później, również na Dominikanie, z tym że w Santo Domingo. Eksperci stwierdzili wtedy, iż południowa część wyspy jest wystawiona na „silne sejsmiczne ryzyko”. – Problem z tego typu trzęsieniami polega na tym, że mogą one pozostawać w uśpieniu przez setki lat – stwierdził jeden z autorów raportu z Santo Domingo, Paul Mann. Jak podkreślił, możliwe było przewidzenie, że do tak silnego kataklizmu dojdzie w tej części świata, lecz praktycznie nie dało się określić, kiedy to może nastąpić. Swoje badania naukowcy przedstawili już w 2004 roku w jednym z prestiżowych pism geologicznych „Journal of Geophysical”. – To bardzo aktywna sejsmicznie strefa świata. Geolodzy nie powinni być zaskoczeni tym trzęsieniem – dodaje współautor analizy Jian Lin z Instytutu Oceanograficznego Woods Hole w Massachusetts.


ŁS, CNN
 


Światowe serwisy o katastrofie

CNN:

Haiti wobec zniszczeń pozostawionych przez trzęsienie ziemi.

Niezwykle silny kataklizm przeszedł przez wyspę na Morzu Karaibskim, niszcząc większość jej stolicy Port-au-Prince. Przedstawiciele władz i zagraniczni wysłannicy opisują sytuację jako „największą katastrofę”.

Chicago Tribune:

Haitańczycy układają ciała w stosy po najgorszym trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło stolicę od ponad 200 lat.

Na zrujnowanych ulicach Port-au-Prince układane są ciała zabitych przez najsilniejszy kataklizm, jaki nawiedził biedny karaibski kraj. Domy, szkoły, pałac prezydencki oraz kwatera główna ONZ – tysiące budynków zostało zniszczonych, a olbrzymia liczba osób wciąż jest uwięziona pod gruzami.

Daily Telegraph:

Trzęsienie ziemi na Haiti: Pracownicy misji ONZ zginęli, akcja ratownicza trwa.

Kwatera stabilizującej sytuację w kraju ONZ została zniszczona po potężnym trzęsieniu ziemi. Uważa się, że wszyscy, którzy znajdowali się wewnątrz budynku, nie żyją.

Los Angeles Times:

Po potężnym trzęsieniu ziemi na Haiti ratownicy przeszukują gruzowiska, a władze apelują o pomoc.

Ratownicy poszukują ofiar wciąż uwięzionych pod gruzami zawalonych budynków, a władze Haiti proszą o międzynarodową pomoc w obliczu niewyobrażalnych strat, jakie spowodował kataklizm w Port-au-Prince.

New York Times:

Mogą być tysiące zabitych – poinformowały władze Haiti.

Ogromna liczba ludności Haiti – włączając szefa misji ONZ w tym kraju – pozostaje uwięziona w gruzowiskach zawalonych budynków, po tym, jak to ubogie państwo zostało nawiedzone przez trzęsienie ziemi.

Pravda:

Apokalipsa na Haiti: Uniwersytet w Hawanie przewidział potężne trzęsienie ziemi w Port-au-Prince już w 2008 roku.

Patrick Charles, były profesor Uniwersytetu w Hawanie, przewidział w 2008 r., że w niedalekiej przyszłości w stolicy nastąpi wielkie trzęsienie ziemi. We wtorek miało miejsce natężenie o sile 7 stopni w skali Richtera, z epicentrum odległym o 20 km od Port-au-Prince, które spowodowało potężne zniszczenia.


oprac. WK

drukuj