Ziemia stanowi jednak centrum wszechświata
Z prof. Zbigniewem Jacyną-Onyszkiewiczem, kierownikiem Zakładu Fizyki
Kwantowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, wykładowcą w Wyższej
Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Mariusz
Bober
Dzieła Mikołaja Kopernika sprzed niemal 500 lat wywołały prawdziwy
przełom w nauce. Czy mają jeszcze znaczenie dla współczesnych
naukowców?
– Odkrycie Kopernika, że Ziemia nie jest centrum
wszechświata, wywołało przede wszystkim przełom w myśleniu. Średniowiecze
wypracowało spójny obraz całej rzeczywistości, na który składały się trzy
podstawowe elementy: Magisterium Kościoła katolickiego, filozofia
chrześcijańska, czyli tomizm, oraz kosmologia geocentryczna traktująca Ziemię
jako centrum wszechświata. Tworzyły one właściwie ówczesny całościowy system
wiedzy o rzeczywistości. Zbudowano na nim model życia społecznego, m.in.
hierarchiczną strukturę władzy.
System kopernikański spowodował potrzebę zmiany całego
dotychczasowego obrazu rzeczywistości?
– Słusznie się obawiano, że
teoria Kopernika wywoła wstrząs w ówczesnym świecie. Uznano bowiem, że z jej
powodu trzeba będzie zmienić cały światopogląd tworzący spójny i kompletny
system myślowy. Te obawy w pewnym stopniu się potwierdziły. Prowadzone przez
kolejne 400 lat badania kosmosu wskazywały bowiem na zupełnie marginalne miejsce
człowieka we wszechświecie. Z kolejnych odkryć naukowcy wysnuwali wnioski, że
mieszkamy na małej, przeciętnej wielkości planecie w Układzie Słonecznym
stanowiącym tylko jeden z ok. 300 miliardów układów gwiezdnych naszej galaktyki
– Drogi Mlecznej. Wiemy obecnie, że w obserwowalnej części wszechświata istnieje
ok. 100 miliardów galaktyk mniej lub bardziej podobnych do naszej. W ten sposób
postęp astronomii doprowadził do coraz większej degradacji pozycji człowieka we
wszechświecie. Myślano więc całkowicie odwrotnie niż w czasach przed
Kopernikiem. Ale w połowie ubiegłego wieku ludzie uświadomili sobie, że wcale
tak nie jest…
Czyli że pozycja człowieka we wszechświecie wcale nie jest
marginalna?
– Najnowsze badania naukowe pokazały, że struktura i
historia całego wszechświata umożliwiają rozwój życia właśnie na Ziemi oraz
istnienie w nim człowieka. Dlatego mówimy, że wszechświat jest
antropiczny…
W czym przejawia się to dopasowanie wszechświata do istnienia
człowieka?
– Istnienie człowieka umożliwiają zarówno globalne, jak i
lokalne właściwości wszechświata. Na przykład globalne tempo ekspansji
wszechświata jest z dużą dokładnością dopasowane do możliwości istnienia życia
we wszechświecie. Gdyby to tempo było bowiem nieco większe, materia zbyt szybko
rozproszyłaby się i nie mogłyby powstać gwiazdy, a zatem i planety, a gdyby było
zbyt wolne – wszechświat istniałby zbyt krótko, by mogło w nim zaistnieć życie w
formie, jaką znamy. Takich warunków można wymienić wiele. Nawet położenie Ziemi
w naszej galaktyce jest ważne dla zaistnienia życia na jej powierzchni. Ziemia
znajduje się bowiem w miejscu, w którym jest stosunkowo małe zagęszczenie gwiazd
i odpowiednia obfitość pierwiastków niezbędnych dla życia. Układ Słoneczny jest
również specyficzny, bowiem gdyby nie było w nim takich masywnych planet, jak
Jowisz i Saturn, to Ziemia byłaby często bombardowana kometami czy planetoidami
i nie byłoby na niej dostatecznie stabilnych warunków do życia. Z kolei
stosunkowo duży – w proporcji do masy naszej planety – Księżyc (największy pod
tym względem w Układzie Słonecznym) stabilizuje oś obrotu Ziemi, dzięki czemu
mamy stabilny klimat.
Jednak argumenty te dotyczą stworzenia na Ziemi warunków dla życia
jako takiego, niekoniecznie dla człowieka jako świadomego
podmiotu…
– Odkrycia XX wieku sugerują, że nie jest prawdą, iż
wszechświat jest tylko wielkim mechanizmem, w którym człowiek nie odgrywa żadnej
roli i jest jedynie nic nieznaczącą cząstką przyrody. Niektórzy fizycy uważają
bowiem, że jeśli chcemy właściwie zinterpretować fizykę kwantową, musimy
uwzględnić istnienie ludzkiej świadomości, która nie jest opisywalna prawami
fizyki.
Więc w tym sensie człowiek i Ziemia stanowią jednak centrum
wszechświata?
– Z tego punktu widzenia człowieka można uznać za
strategiczny element wszechświata. Dlatego współcześni Kopernikowi niesłusznie
się obawiali, że jego teoria podważy cały ówczesny światopogląd. Magisterium
Kościoła pozostało niezmienione. Także dla filozofii tomistycznej teoria
Kopernika nie miała większego znaczenia.
Mimo wielu odkryć dokonania Mikołaja Kopernika pozostają wciąż ważne
dla nauki?
– Teoria heliocentryczna nadal obowiązuje – wiemy, że
Słońce jest w centrum naszego układu planetarnego. Dzięki dokonaniom toruńskiego
uczonego i jego następców, przede wszystkim Johannesa Keplera i Isaaka Newtona,
rozwinęła się mechanika klasyczna, która doskonale opisała ruchy planet w
oparciu o prawo powszechnego ciążenia. To dało początek rozwojowi nowożytnej
fizyki, w której mechanika newtonowska została sprawdzona przede wszystkim przy
opisie ruchu planet w układzie heliocentrycznym. Obecnie teoria Kopernika ma
wyłącznie historyczne znaczenie, i dlatego nie wpływa bezpośrednio na pracę
współczesnych naukowców. Po prostu dokonania Kopernika były tym pierwszym
krokiem, który wywołał lawinę kolejnych odkryć.
Można zatem powiedzieć, że nasz rodak przyczynił się do rozwoju
współczesnej cywilizacji?
– Tak, lecz przede wszystkim do rozwoju
nauk przyrodniczych. Co prawda podobne do jego teorii koncepcje heliocentryczne
głosił już w III w. przed Chrystusem Arystarch z Samos, ale nie wywarły one
większego wpływu na naukę.
A czy przełomowa dla nauki była wyłącznie teoria, którą ogłosił
Kopernik, czy także matematyczny sposób jej uzasadnienia?
– Teoria
Mikołaja Kopernika, opracowana naukowo znacznie lepiej od koncepcji Arystarcha,
niewątpliwie miała ogromne znaczenie. Paradoksalnie jednak teoria Kopernika, w
której zakładał on, że planety poruszają się po okręgach, była niezgodna z
obserwacjami w znacznie większym stopniu niż geocentryczny model Ptolemeusza.
Dopiero uwzględnienie faktu, że planety poruszają się po orbitach eliptycznych,
co jako pierwszy zauważył Kepler, spowodowało zwycięstwo koncepcji
heliocentrycznej, która ostatecznie została potwierdzona w 1839 r. po zmierzeniu
paralaksy gwiazd.
Można więc powiedzieć, że Kopernik wywołał ferment, z którego jednak
zrodziło się głębsze poznanie naszego miejsca we wszechświecie?
–
Oczywiście, idea Kopernika przyczyniła się do szybkiego rozwoju badań
astronomicznych w kręgu cywilizacji europejskiej. Obecnie astrofizyka i związana
z nią kosmologia należą niewątpliwie do najszybciej rozwijających się dziedzin
nauk przyrodniczych. Umożliwiają poznanie struktury i historii wszechświata oraz
naszego w nim miejsca w stopniu niewyobrażalnym dla naszych przodków.
Współcześni naukowcy mają świadomość wkładu Mikołaja Kopernika w
rozwój nauki?
– Naturalnie, choć niektórzy naukowcy mają wątpliwości
co do jego narodowości; pod wpływem literatury obcojęzycznej uważają, że
Kopernik był Niemcem. Warto jednak chociażby wspomnieć, że bronił przecież zamku
olsztyńskiego przed Krzyżakami.
Dziękuję za rozmowę.
