Zginął na służbie Ojczyźnie
Rodzina, przyjaciele, koledzy, współpracownicy pożegnali na
warszawskich Powązkach Mariusza Handzlika, ministra w Kancelarii Prezydenta RP,
odpowiedzialnego za sprawy zagraniczne. Wcześniej za duszę zmarłego została
odprawiona Msza św. w kościele pw. św. Jacka w Warszawie.
W pożegnaniu tragicznie zmarłego uczestniczyli m.in. wiceminister spraw
zagranicznych Grażyna Bernatowicz, Małgorzata Bochenek z Kancelarii Prezydenta
oraz przedstawiciele korpusu dyplomatycznego. Ci, którzy znali Mariusza
Handzlika, podkreślają, że pracę traktował nie jako obowiązek, ale jako służbę
Polsce. Był absolwentem Wydziału Nauk Społecznych Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego. Wykształcenie uzupełniające, które zdobywał m.in. w ramach Szkoły
Nauk Społecznych Uniwersytetu Wiedeńskiego, Uniwersytetu Genewskiego,
Uniwersytetu Cranfield oraz na Uniwersytecie Georgia w Athens, a także
doświadczenie dyplomatyczne, jakie uzyskał m.in. jako doradca prezesa rady
ministrów ds. polityki zagranicznej, stały się jego przepustką do pracy w
charakterze sekretarza i doradcy ds. polityczno-wojskowych w Ambasadzie RP w
Waszyngtonie w latach 1994-2000. Po powrocie ze Stanów Zjednoczonych podjął
pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie, a w 2006 roku awansował
na stanowisko prezydenckiego ministra odpowiedzialnego za politykę
zagraniczną.
Mariusz Handzlik miał 45 lat, osierocił żonę i troje dzieci.
Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Mariusz Kamieniecki
