Zeus i Hermes

Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego

Poniedziałek po II niedzieli Wielkiego Postu

W XIV rozdziale Dziejów Apostolskich

jest dziwne wydarzenie z życia

Pawła i Barnaby, które niech będzie treścią

dzisiejszego zamyślenia.

W Ikonium Paweł i Barnaba

weszli do miejscowej synagogi

i głosili naukę Bożą, wskutek czego

nawróciło się do Boga wielu Żydów i pogan.

Żydzi podburzyli lud przeciw Apostołom.

Doszło do podziału wśród mieszkańców miasta.

Jedni byli za Apostołami, inni przeciw nim.

Doszło do tego, że Żydzi z władzami miasta

chcieli ich znieważyć i ukamienować.

Apostołowie uciekli stamtąd do Likaonium,

czyli do Listry i Derbe.

W Listrze mieszkał pewien człowiek

cierpiący od urodzenia na bezwład nóg.

Słuchał nauk Pawła.

Paweł poznał, że ten człowiek ma wiarę

potrzebną do uzdrowienia.

Zawołał więc do niego donośnym głosem:

Stań prosto na nogach!

Ten zerwał się natychmiast

i zaczął chodzić.

Tłumy zobaczyły to i zaczęły krzyczeć:

Sami bogowie przybrali ludzkie ciała

i zstąpili do nas!

Barnabę uznali za Zeusa,

a Pawła za Hermesa.

Sam kapłan miejscowy przyprowadził woły,

przyniósł wieńce laurowe i chciał

złożyć Apostołom ofiarę.

Paweł i Barnaba rozdarli swoje szaty,

rzucili się w środek tłumu i krzyczeli:

Ludzie, co wy robicie?

Przecież jesteśmy podobnymi wam śmiertelnikami

i podlegamy cierpieniom.

My was nawołujemy, abyście

rzucili te marności i zwrócili się do Boga,

który stworzył niebo i ziemię

i wszystko co w nich żyje…

On Wam zsyłał deszcz z nieba

i mieliście urodzajne lata.

On karmił was i napełniał radością

wasze serca (por. Dz 14, 15-17).

Tymczasem nadciągnęli Żydzi z Antiochii,

podburzyli tłum i ukamienowali Pawła.

Wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje.

Żył. Wrócił z uczniami do miasta

i udał się z Barnabą do Derbe.

Taki jest los świadków Chrystusa.

Najpierw obwołają ich bogami,

potem ukamienują.

ks. bp Józef Zawitkowski

drukuj